Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Serdecznie dziękujemy za wsparcie naszej zbiórki. Za zebrane środki zakupiliśmy karmę w zooplus dla kociaków. Dziękujemy serdecznie.
Kochani, dziś piszę to z ciężkim sercem. Zbiórka, od której zależy codzienne życie naszych podopiecznych, idzie bardzo wolno. Na dzień dzisiejszy zebraliśmy 31 265 zł – to ogromne wsparcie, za które z całego serca dziękujemy, ale to zaledwie około 15% faktur, które musieliśmy spłacić.
Wszystkie faktury do wglądu - tutaj.
Codziennie patrzę w oczy ponad 200 zwierząt, które mamy pod opieką – kotów, psów, kociąt, staruszków…

Nie potrafię już ukrywać łez – robię, co mogę, ale boję się każdego kolejnego dnia. Bo wiem, że jeśli nie uda się zebrać środków, zabraknie nie tylko karmy, ale i wszystkiego, co pozwala im przeżyć: prądu, ogrzewania, leków.
Dla nas to nie liczby – to setki istnień, które znam po imieniu. Koty, które głaszczę codziennie, psy, które wreszcie zasypiają spokojnie po latach bólu. One nie rozumieją, że brakuje pieniędzy. One po prostu czekają na swój posiłek i dotyk dłoni, który daje im poczucie bezpieczeństwa.

Proszę Was – pomóżcie nam przetrwać ten kryzys. Każda złotówka to realna pomoc. Każda udostępniona zbiórka to szansa, że ktoś jeszcze nas usłyszy. Nie chcemy, by którakolwiek miska była pusta. Nie chcemy, by musieć wybierać, kto dziś dostanie jedzenie.
Z całego serca błagam Was – nie zostawiajcie nas samych.
Każdy gest wsparcia, każda dobra myśl – naprawdę ratuje życie.
Dziękuję, że jesteście.
Ewa z Fundacji
❤️ Kochani Darczyńcy, chcemy z całego serca podziękować Wam za dotychczasowe wsparcie! Dzięki Waszej pomocy mogliśmy zakupić sporą ilość karmy, która zapewniła naszym podopiecznym pełne miski, a także opłacić kilka faktur za leczenie i codzienną opiekę nad zwierzakami. To właśnie dzięki Wam możemy działać i dawać im bezpieczeństwo każdego dnia.
Ostatnio pod nasze skrzydła trafił maleńki kociak – zaledwie około 10 tygodni, znaleziony samotnie przy drodze. Był zupełnie bez szans na przeżycie… Na szczęście dobra dusza nie przeszła obok niego obojętnie i przywiozła go prosto do nas. Dziś maluch jest już bezpieczny, najedzony, ma swoje pierwsze jedzenie, kuwetę i ciepły kąt. ❤️


Pod naszą opiekę trafiło także kilka innych kocich maluchów, które – podobnie jak on – potrzebowały ratunku. Każdy z nich ma swoją wyjątkową historię i każdy z nich dzięki Wam dostał szansę na nowe życie.





Nie brakowało też pięknych chwil – część naszych podopiecznych znalazła już swoje wymarzone domy i rozpoczęła nową drogę u boku kochających rodzin.
Od 30 lat walczymy o życie bezbronnych, opuszczonych zwierząt. Działamy głównie w północno-wschodniej Polsce, ale interweniujemy wszędzie tam, gdzie dzieje się krzywda – od Mazowsza po Śląsk. I robimy to z pełną przejrzystością.
Dzisiaj błagamy Państwa o pilne wsparcie w wykarmieniu naszych podopiecznych, których jest ponad 200!
Obecnie pod naszą opieką znajduje się:
93 koty i kociaki są na stałe pod naszą opieką – to maluchy porzucone przez matki, seniorzy z przewlekłymi chorobami, koty po wypadkach i interwencjach, a także zwierzęta, które nie poradziłyby sobie już samodzielnie. Część z nich przebywa w naszej kociarni, część w wydzielonym szpitaliku, inne są codziennie dokarmiane i monitorowane – wszystkie jednak są nasze, pod naszą opieką, odpowiedzialnością i troską.



Opiekujemy się także 5 starszymi psami, które po latach życia w dramatycznych warunkach trafiły w końcu do miejsca, gdzie mogą zasnąć spokojnie.


Ponad 100 wolno żyjących kotów znajduje się na kilku dużych terenach objętych naszą opieką. To koty dzikie, nieoswojone, często chore – regularnie dokarmiane, leczone i sterylizowane. Za każdym razem, gdy w naszej fundacji zwalnia się miejsce po adopcji – wracamy na te tereny i zabieramy kolejne potrzebujące zwierzę.


Zbieramy środki na wszystko, co pozwala im przeżyć i odzyskać nadzieję:
Utrzymanie zwierząt – jedzenie, ciepłe posłania, środki higieniczne, transporty, prąd, woda – wszystko, co sprawia, że czują się bezpieczne.

Wykarmienie wszystkich mordek – dziennie zużywamy nawet kilkadziesiąt kilogramów karmy. Potrzebna jest także specjalistyczna karma weterynaryjna, dla zwierząt chorych i starszych.

Zakup lekarstw i leczenie – mamy pod opieką zwierzęta przewlekle chore, po operacjach, z nowotworami, chorobami serca, padaczką, FIV, cukrzycą. Ich życie zależy od leków i regularnych wizyt u weterynarzy.

Promocja adopcji – kiedy nasi podopieczni są już gotowi na nowe życie, robimy wszystko, by jak najszybciej znaleźć im kochające domy. Część środków przeznaczamy na reklamy adopcyjne w social mediach – bo bez nich nikt by ich nie zauważył.
Przygotowanie do interwencji – każde zgłoszenie to potencjalna walka o życie. Potrzebujemy środków na paliwo, klatki, środki dezynfekujące, rękawiczki, zabezpieczenie miejsc, w których przebywają zwierzęta w tragicznym stanie.
Pomoc tymczasowym domom i hotelikom – część zwierząt trafia do domów tymczasowych lub hotelików, gdzie czekają na adopcję. To bezpieczne miejsca, ale kosztowne.
Opieka nad staruszkami i zwierzętami „nieadopcyjnymi” – nie wszystkie zwierzęta znajdą dom. Niektóre zostają z nami do końca. Chcemy, by ich ostatnie lata były spokojne, ciepłe i pełne miłości.


Kontakt w sprawie adopcji i wsparcia: +48 519 390 006
Obserwujcie nasz kanał na facebooku, zobaczcie, jak intensywnie działamy!
Ładuję...