Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dziękujemy ❣️
Agregat dotarł do nas pod koniec ubiegłego tygodnia 💚 (8.01.2026)
Teraz przerwy w dostawach prądu już nie są naszą zmorą ❤️😍


Fundacja Tabby Burasy i Spółka prowadzi swoje kocie siedlisko głęboko w lesie. To cudowne miejsce pełne spokoju – ale jednocześnie bardzo wymagające, zwłaszcza jeśli chodzi o… prąd.

Zima to czas, gdy ciężki śnieg łamie gałęzie i uszkadza linie energetyczne. Wiosną i jesienią szaleją wiatry, a latem coraz częściej przechodzą gwałtowne burze. Efekt jest jeden: częste i długie przerwy w dostawie prądu. Pół biedy, jeśli brak prądu, gdy są plusowe temperatury.
Dla zwykłego domu to ogromny problem.
Dla nas – opiekujących się prawie 100 kotami – to tragedia.

Dlaczego agregat jest pilnie potrzebny?
Piec centralnego ogrzewania na pellet działa tylko wtedy, gdy jest prąd. Bez tego całe siedlisko błyskawicznie wychładza się, a chore, starsze i po przejściach koty są narażone na ogromny stres i powikłania zdrowotne.
Lodówki i zamrażarki kryją zapasy zamrożonego mięsa do BARFa oraz leki dla kotów.
Gdy prąd znika, wszystko zaczyna się rozmrażać. A to oznacza…
1.Straty na tysiące złotych
2.Ryzyko braku karmy i leków
3.Ogromne zagrożenie dla zwierząt, które są od nich zależne
Bez prądu nie działa inkubator dla kotów, pompy infuzyjne do płynoterapii, inhalator (mamy koty z astmą).

Foto: Lars po zabiegu stomatologicznym pod kroplówką.
Agregat prądotwórczy to bezpieczeństwo
Dzięki niemu:
- ogrzewanie będzie działać nawet przy długiej awarii,
- karma i leki pozostaną bezpieczne w chłodniach,
- życie i zdrowie prawie 100 kotów pozostanie niezagrożone,
- siedlisko będzie mogło funkcjonować bez dramatycznych przerw.

Foto: babcia Gatusia

Foto: Norbi
Koszt solidnego agregatu, dobrej firmy (Hyundai lub Yamaha), który udźwignie piec, lodówki i zamrażarki, to około 9000 zł.
Takiego o dużej mocy, z inwerterem by skoki napięcia przy załączaniu się lodówek czy zamrażarki nie uszkodziły sterownika pieca.
Chcemy kupić sprzęt nowy, porządny, z gwarancją i na lata.
Tak, wiemy dużo. Jednak skonsultowaliśmy te plany z naszym specjalistą od elektryki. Stwierdził, że tylko taki udźwignie piec, lodówki, zamrażarkę i zapewni objęcie prądem dom.
Nie możemy polegać tylko na zasilaniu pieca, co wtedy z innym sprzętem ratującym życie jak pompy infuzyjne czy inkubator?
Konkretny model wybierzemy dopiero gdy uzbiera się konkretna kwota. Będziemy wtedy szukać zniżek, negocjować rabaty, rozmawiać w lokalnych hurtowniach.
Dla nas to ogromny wydatek, ale dzięki Wam – ludziom, którzy kochają zwierzęta – możemy realnie poprawić ich dobrostan.

Przez ostatnie 5 lat ciągle były ważniejsze wydatki. Po dzisiejszej awarii i kilkunastu godzinach bez ogrzewania mieliśmy w pomieszczeniach fundacji 14 stopni.

Foto: Fila
Noc z 25 na 26 listopada gdy nie było prądu, była wyjątkowo ciężka dla naszej Zadzimki. 25 listopada przeszła zabieg ortopedyczno-neurochirurgiczny. Noc spędziła opatulona w koce. Kocami okryliśmy także klatkę kennelową. Mamy nadzieję, że się nie przeziębiła.

Foto: Zadzimka
Nie możemy dłużej czekać z zakupem agregaty.

Foto: Mleczko
Każda złotówka przybliża nas do celu.
Każde udostępnienie zwiększa szansę, że te małe, futrzaste istnienia będą bezpieczne – niezależnie od pogody. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Fundacja Tabby Burasy i Spółka
Ładuję...