Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Zima trwa w najlepsze. Tymczasem my zasypywani jesteśmy zgłoszeniami z błaganiem o pilne interwencje. Mamy ich ok. 100.
Psy na łańcuchach w rozwalających się budach, albo bez bud. Zamrożona woda, brak jedzenia, wychudzenie, choroby, porzucenie. Jedna tragedia goni drugą. Za wszystkim stoi polski ciemnogród i patola, której nie tylko brakuje wyobraźni i empatii, ale czasem wydaje nam się że także mózgu.




Nie jesteśmy w stanie dotrzeć wszędzie. Brak miejsc, brak kasy, ogólny brak. Ale staramy się w miarę możliwości docierać do najpilniejszych przypadków. Odbiór to nie problem. Problemem jest to co dalej. Leczenie i umieszczenie w bezpiecznym miejscu. Nie możemy nawet na chwile umieścić w schronisku, bo jest parwowiroza i nie możemy narazić odebranych przez nas nie zaszczepionych psów na zarażenie.
Ostatnie 3 psiaki są w lecznicy, ale po diagnozie potrzebne będą nam domy tymczasowe o które błagamy już teraz.
Ładuję...