Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Wsparło 219 osób
9 553 zł (47,76%)
Brakuje jeszcze 10 447 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 26 Maja 2026

Zakończenie: 26 Listopada 2026

Godzina: 14:00

Błagamy o pomoc dla AMIKA unikalnego psa. Amik całe życie znał strach, ból i samotność. Dla wielu był agresywnym, niebezpiecznym psem… my zobaczyliśmy tylko przerażonego i cierpiącego psa, który dziś bardzo potrzebuje pomocy. Nie płacz, bo to jeszcze nie koniec...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Amik trafił do  nas z Wojtyszek po likwidacji schroniska w wyniku ujawnienia dramatycznych warunków bytowych oraz znęcania się nad zwierzętami. Był psem w rozmiarze XXL (ponad 40 kg), którego  nikt nie chciał  zabrać z boksu podczas wywożenia psów.

Był okrzyknięty  agresywnym, bezdotykowym psem. Duży, silny, niebezpieczny,  tak go oceniano. Wiemy, że w Wojtyszkach nie  miał kontaktu z innymi psami ani z ludźmi, dlatego do Fundacji AMI  przyjechał kompletnie „złamany psychicznie”. Nikt z ówczesnych pracowników nie był w stanie podejść do niego. Wobec panicznego strachu użyto  chwytaka, aby „wyszarpać” go z budy i przekazać do naszej Fundacji. AMIK przeżył  wówczas gehennę.

Nikt  jednak nie zadał sobie jednego pytania: dlaczego tak jest? U nas szybko okazało się, że za jego zachowaniem stoi ogromny ból, chore stawy, wyniszczone zęby i silne stany zapalne dziąseł.

Szybko stał się wizytówką AMI. Naszą dumą. Okazał się cudownym, uroczym, łagodnym psem, który jak pokocha to na zabój. Ukrywał również w sobie  bardzo wysokie kompetencje społeczne, uwielbia towarzystwo innych psów. Jest grzeczny u weterynarza,  wielbi wolontariuszy (z wzajemnością!).

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

To pies NIEZWYKŁY - nasz przyjaciel. To więcej niż miłość...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

W ostatnim czasie bardzo źle się czuł, był osowiały i smutny. Okazało się, że ma guza  śledziony oraz  przewlekłe zapalenia trzustki. Ostatnie  badania wykazały nowotwór komórek tucznych...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Amik jest po bardzo trudnej operacji i potrzebuje dalszego leczenia oraz specjalistycznej opieki. Ze względu na chorą trzustkę każda kolejna procedura i znieczulenie są dla niego dużym ryzykiem. Rokowania co do leczenia są optymistyczne, lecz niezwykle kosztowne. Nie stać nas na dalsze leczenie, nie mówiąc o zaległościach płatniczych za przebytą diagnostykę. Przed AMIKIEM jeszcze długie leczenie.

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Amika wspierają w chorobie również jego psi przyjaciele, kładąc się obok, liżąc i czuwając w pobliżu, jakby bały się, aby nie stracić go na zawsze.

Jeszcze nie gaśnij, Amiku...

Bardzo prosimy o wsparcie dla Amika w tej nierównej walce o zdrowie. Pomóżcie Amikowi, aby mógł nacieszyć się tym życiem, które mu ofiarował los.

Organizator
2 aktualne zbiórki
14 zakończonych zbiórek