Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Andy konał przy rurach ciepłowniczych... Błagamy o pomoc!
Andy to jeden z kilkunastu kotów żyjących przy białoruskiej granicy. Te koty nie mają tam praktycznie nic. Gdyby nie stacjonujący w okolicy żołnierze, którzy w miarę możliwości dokarmiają te zwierzęta, wiele z nich nie przeżyłoby tej zimy. Koty śpią przy rurach ciepłowniczych, próbując przetrwać mróz, dokarmiani są tym, co żołnierze są w stanie im zapewnić.


Dzięki ich pomocy udało się zabezpieczyć kilka kotów - wszystkie były głodne, z kocim katarem i świerzbem. Kiedy Andy się pojawił, od razu było widać, że jest w tragicznym stanie. Nie chodził, a jedynie leżał w najcieplejszym miejscu, jakby nie miał już siły walczyć. Pilnie odebraliśmy kota i pognaliśmy do weterynarza.

Andy jest skrajnie wychudzony, ma silny koci katar, z nosa cieknie mu wydzielina. Morfologia wykazała bardzo wysoki stan zapalny, dodatkowo test na FIV wyszedł dodatni. Kocurek w przeszłości najprawdopodobniej doznał poważnego urazu miednicy - możliwe, że został potrącony albo mocno kopnięty. Każdy ruch sprawia mu ból. Przez długotrwałe problemy z poruszaniem się doszło do ogromnego zaniku mięśni w obu tylnych udach.





Na wizycie kontrolnej wykonano ponowną morfologię, która wskazuje na silną anemię oraz zdjęcie RTG, które wykazało złamanie kości piszczelowej.

Dziś Andy siedzi zamknięty w kenelu, musi mieć ograniczony ruch by jego łapka mogła się zregenerować. Za parę dni czeka nas kolejna wizyta u weterynarza i kolejna morfologia z powodu anemii. To młody, cudowny kocurek, który uwielbia pieszczoty i kontakt z człowiekiem.

Bardzo cierpi w zamknięciu, ale to jedyna droga do uratowania jego zdrowia. Przed nami długie i bardzo kosztowne leczenie. Mamy pod opieką także inne chore koty, które wymagają ogromnych nakładów finansowych. Sami nie damy rady udźwignąć tych kosztów...


Błagamy - pomóżcie nam uratować Andy’ego. Każda wpłata to dla niego szansa na życie bez bólu. Nie pozwólmy, żeby jego historia skończyła się w cierpieniu!
Ładuję...