Zatrzymajmy cierpienie. Bez Waszego wsparcia nie uratujemy ani jednego zwierzaka...

PILNE!
Wsparły 302 osoby
11 800 zł (33,71%)
Brakuje jeszcze 23 200 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 30 Października 2019

Zakończenie: 5 Maja 2020

Witajcie, Kochani. Zwracamy się do Was o pomoc z pewną dozą nieśmiałości. Dziękujemy Wszystkim naszym Pomagaczom, ale musimy Was bardzo poprosić o dodatkowe wsparcie. Prosimy - przeczytajcie,  co chcemy Wam powiedzieć...



Jak wiecie, jesteśmy grupą inspektorów i wolontariuszy OTOZ ANIMALS GORZÓW, którzy od czterech lat z potrzeby serca pomagają zwierzętom. Jak wiecie, walczymy z całych sił. To nie praca. To wolontariat, który nie jest miłym hobby. Bardzo obciąża nas emocjonalnie.


Reagujemy na krzywdę zwierząt. Interweniujemy w przypadku znęcania się nad zwierzętami i złych warunków bytowych. Często  po prostu trzeba pomóc. Jesteśmy ich głosem i walczymy o ich prawa ze wszystkich sił. Często także skutecznie w sądzie.


Najwięcej trudności sprawia leczenie, gdyż pochłania mnóstwo pieniędzy.

Na naszym koncie kwota która nas  zasmuca.


Prowadzimy szeroką działalność edukacyjną.


Każda pomoc ma znaczenie!

Z racji tego, że jesteśmy skuteczni, zgłoszeń jest coraz więcej. A skąd brać pieniądze na taką skalę?


W naszym mieście nie ma kociarni. W naszych domach mamy 70 kotów, które potrzebowały leczenia, ale nikt nie otworzył serca dla nich. Szukamy stale im domów, ale jest ciężko. Skala problemu jest ogromna. Koty wymagają opieki weterynaryjnej, karmy, żwirku i kastracji. Wyłapujemy ogromną liczbę kotów wolnożyjących do kastracji, gdyż tylko tak możemy zatrzymać ich cierpienie.


Powiemy Wam szczerze, że mamy kryzys. Ludzie się wypalają. Ciężko się zmagać z brakiem wolontariuszy, cierpieniem zwierząt, brakiem funduszy i adopcji...


Ludzie często nas hejtują, bo uważają, że od tego jesteśmy - być zawsze i wszędzie w pogotowiu. Nie mamy za dużo chwil dla siebie. Robimy, co w naszej mocy, ale nasze domy nie są z gumy, a serca nie wytrzymują czasami tej presji i cierpienia. Chyba tylko ludzie, którzy czują empatię, mogą pomagać. Ale też mamy swój limit. Często ludzie komentują, że nie mają siły oglądać zdjęć czy czytać postów. A my te cierpiące zwierzęta nosimy na rękach. Czasami na naszych rękach odchodzą, bo pomoc przyszła za późno...


Nie jesteśmy dotowani, dysponujemy środkami tylko od Was, Darczyńców. Teraz jesteśmy jednym wielkim kłębkiem nerwów, bo na koncie nie mamy środków. Boimy się wyjeżdżać na interwencje, gdyż zwierzęta trzeba czasami odebrać. Dużo ludzi nie chce poprawiać warunków życia swojego zwierzaka. Nie chcą, nie mogą... Często słyszmy te słowa: "Proszę zabrać"... Ale co potem? Po odebraniu musimy je leczyć, wyprowadzać z traumy, kastrować, czasami umieścić w hotelu.


W lecznicach są długi, a nasze koty z domów tymczasowych chcą jeść!


Prawda jest taka, że bez zabezpieczenia środków popłyniemy... W lecznicach mamy dług około 10000 zł!


Jest ciężko.


Pomagamy obojętnie, czy to pies, kot, bocian czy wiewiórka...


Wiemy, że nie pomożemy wszystkim, gdyż skala jest ogromna. Najbardziej niestety ograniczają pieniądze.


Ale nie możemy dopuścić do tego, by dług za ratowanie zwierząt urósł jeszcze bardziej. Wtedy będziemy musieli zamknąć naszą działalność. Nasz Animals przestanie istnieć. Nie nadążamy za zgłoszeniami, potrzebami. Leczenie jest bardzo drogie...


Codziennie otrzymujemy zgłoszenia kotów, kociaków, szczeniaków i interwencji w województwie.


W Gorzowie nie ma Kociarni... Pomagamy karmicielom, opiekunom zwierząt. Pomocy!


Jesteśmy zmęczeni. Tak bardzo zmęczeni... Pomożecie? Pozwólcie nam nie martwić się przez chwilę o rachunki w lecznicach. Pozwólcie nam wyjechać w teren do zwierząt w potrzebie. Oczywiście rozliczymy się przed Wami z każdej złotówki/ A my obiecujemy, że nie przestaniemy ich ratować. Te smutne, zalęknione, bite, opuszczone, uwięzione przez człowieka zwierzęta mają tylko nas. Pamiętajcie o tym.



Ważne jest dla nas, żeby zwierzę, które zostało skrzywdzone przez człowieka, do końca swoich dni było szczęśliwe w nowej rodzinie. Dlatego dużą wagę przykładamy do adopcji naszych podopiecznych.


Jesteśmy zwykłymi ludźmi dla ktorych są ważne zwierzęta.


Ale wiemy, że jesteśmy uczciwi i odpowiedzialni.


Czy pomożesz nam pomagać? 
Zapraszamy do działania z nami - OTOZ Animals Gorzów tel. 502401818. Wymagane jest prawo jazdy, empatia, odporność na stres. Prosimy, pomóżcie nam trwać...



Dziękujemy za każdy gest. Razem możemy więcej. Zrywajmy te paskudne łańcuchy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
12 aktualnych zbiórek
119 zakończonych zbiórek
Wsparły 302 osoby
11 800 zł (33,71%)
Brakuje jeszcze 23 200 zł
Wesprzyj