Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Antek jest juz szczesliwy i ma swoj dom 💗

Dziękujemy, walka o niego była bardzo kosztowna.
Antek ❤️ Tak go nazwano w gabinecie. Trafił tam jakiś czas temu na kastrację. Pani z Okuniowca zgłosiła go i zawiozła na kastrację na nasz koszt.

Przetrzymała go w domu, ale zaczęły pojawiać się problemy z kuwetą i wyszło że ma zapalenie pęcherza. Pani opłacała jego wizyty i leki. Był na antybiotyku i później przyjmował kapsułki na drogi moczowe. Niestety, ale Antek się zatkał. Darujemy całą historię, bo jest dosyć zawiła i nie chcemy niepotrzebnych już emocji. Trafił do gabinetu w ostatniej chwili. Nie sikał wg lekarzy prawdopodobnie 2-3 dni. Został zacewnikowany.

Codziennie zastrzyki i kroplówki.

Miał ostrą niewydolność nerek przez zastój moczu. Pęcherz wypełniał całą jamę brzucha.

Antek został na leczeniu stacjonarnym w gabinecie. Musimy opłacić jego leczenie i profilaktykę. Jest wykastrowany, testy wyszły ujemne. Miał wszystkie potrzebne badania. Na start musimy opłacić tysiąc złotych 🫣




Po kilku dniach kroplówek i leków parametry nerkowe na szczęście wróciły do normy!
Antek jest grzecznym i przkochanym kotem, cały personel się w nim zadurzył 😍

Dużo pije i często chodzi do kuwety, ale na razie to normalne po cewnikowaniu. Przyjmuje aktualnie antybiotyk i suplementy. Jest już u nas od piątku (8/03)na kwarantannie.




Prosimy o pomoc w kosztach 🙏
Ładuję...