💔 Ona mogła tam umrzeć! Sama, w upale, zapomniana...

Wsparły 93 osoby
4 287 zł (85,74%)
Brakuje jeszcze 713 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 28 Czerwca 2026

Zakończenie: 28 Września 2026

Godzina: 19:00

08 Lipca 2026, 17:49
Aktualizacja o Bibi

Kochani,

jesteśmy właśnie po kolejnej wizycie u weterynarza… i niestety nie mamy najlepszych wiadomości

U Bibi zaczęły pojawiać się niepokojące objawy — kilka razy w ciągu dnia jej szyja dziwnie się napinała, a główka przekrzywiała. Po dokładnym badaniu okazało się, że to miejsce sprawia jej duży ból

Przed nami kolejna diagnostyka: RTG całego kręgosłupa (ze szczególnym uwzględnieniem odcinka szyjnego)

badania tarczycy — zmiany na ogonku i łapkach mogą mieć z tym związek

echo serca przed ewentualnym znieczuleniem

Koszty leczenia niestety cały czas rosną… dlatego byliśmy zmuszeni zwiększyć zbiórkę

Bardzo prosimy — nie zostawiajcie nas z tym samych

Mimo wszystko są też małe światełka nadziei ✨

Bibi robi powolne, ale ogromnie ważne postępy behawioralne. Coraz bardziej ufa… a ostatnio nawet zdarza się, że na widok swojej cioci z domu tymczasowego delikatnie merda ogonkiem

Dla niej to naprawdę wielki krok.

Dziękujemy, że jesteście z nami i z Bibi ❤️

💔 Ona mogła tam umrzeć! Sama, w upale, zapomniana...

Ponad 30°C. Spalone słońcem pola. Pustostany. Cisza… i ona.

Amstaffka, która przez tygodnie walczyła o przetrwanie. Wyrzucona jak śmieć z samochodu. Zostawiona na pewną śmierć 💔 Była po porodzie… A jej dzieci… zniknęły. Nie ma ich. Nigdzie. Nie wiemy, co się z nimi stało. Przez około 3 tygodnie była tam zupełnie sama. Głodna. Przerażona. Wyniszczona.

Każdy człowiek to był dla niej wróg. Każdy dźwięk — zagrożenie. Każdy dzień — kolejna walka o życie… Próbowałyśmy ją złapać. Godzinami, bez skutku. Podchodziła na kilka metrów… uciekała. Brała jedzenie… ale strach wygrywał za każdym razem. Aż w końcu zniknęła w polu. I wtedy naprawdę myślałyśmy, że to koniec… Ale wróciłyśmy. I tym razem… się udało. Dziś jest bezpieczna.

💔 Ona mogła tam umrzeć! Sama, w upale, zapomniana...

Ale to dopiero początek jej walki… Sunia jest skrajnie przerażona. Nie ufa ludziom. Nie potrafi jeszcze żyć normalnie. A jej ciało…

💔 zmiany na łapach i ogonie

💔 chore uszy

💔 ogromne wyniszczenie

💔 Ona mogła tam umrzeć! Sama, w upale, zapomniana...

💔 Ona mogła tam umrzeć! Sama, w upale, zapomniana...

W poniedziałek czeka ją wizyta u weterynarza. USG. Badania krwi. Diagnostyka. I największy strach… Czy jej organizm jeszcze wytrzyma? Czy nie ma guzów listwy mlecznej…? Boimy się odpowiedzi.

❗️BŁAGAMY O POMOC❗️Nie damy rady same. Każda złotówka to dla niej szansa. Na leczenie. Na życie. Na normalność, której nigdy nie miała. Pomóż nam ją uratować. Pomóż jej zaufać światu na nowo. Bo ona już raz została skazana na śmierć… Nie pozwólmy, żeby historia zatoczyła koło.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
11 aktualnych zbiórek
921 zakończonych zbiórek