SOS dla Bandziorka!

Zbiórka zakończona
Wsparły 22 osoby
544 zł (30,22%)

Rozpoczęcie: 11 Kwietnia 2016

Zakończenie: 11 Czerwca 2016

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Jedna z pomorskich wolontariuszek Fundacji prowadzi dom tymczasowy dla 30 kotów. Od dłuższego czasu przychodził się u niej stołować wiejski kot. Najprawdopodobniej miał gdzieś „dom”, jakąś metę, jednak głód nakazywał mu opuszczać to miejsce. Wolontariuszka zawsze karmiła gościa, któremu brakowało opieki i pełnej miski.

Kocurek nazywany był czule Bandziorkiem, ponieważ usiłował zaprowadzić swoje porządki wśród kotów. Pewnego dnia okazało się, że ma on problemy z jedzeniem – podchodził do miski i próbował jeść, jednak każda próba kończyła się przeraźliwym piskiem bólu i szaleńczymi ucieczkami…

Widać było, że kocurek pilnie potrzebuje kociego stomatologa. Niestety, Bandziorek nie pozwalał się dotknąć. Sprawiał wrażenie wystraszonego dzikuska i nie rozumiał, że sprowadzone specjalnie dla niego transporterek, klatka łapka, klatka kenelowa i podbierak nie są narzędziami tortur.

Po wielokrotnych próbach udało się złapać Bandziorka! Natychmiastowo został przewieziony do weterynarza. W jego pyszczku były rany, mnóstwo krwi, również wyciek z pyszczka był krwisty. Zęby okazały się częściowo do usunięcia. Stwierdzono plazmocytarne zapalenie dziąseł – chorobę autoimmunologiczną, charakteryzującą się silną bolesnością w jamie ustnej. Dziąsła Bandziorka były obrzęknięte i krwawiące, z wieloma ranami-nadżerkami.

Konieczne były zabiegi i kuracja sterydowa. Po leczeniu wolontariuszka wróciła z Bandziorkiem do siebie na posesję i chciała go wypuścić – zwrócić wolność wiejskiemu kotu, który boi się człowieka. Bandziorek miał jednak inne plany – postanowił się nigdzie nie wybierać. Wszystko wskazywało na to, że zdecydował się zostać w miejscu, w którym otrzymał pomoc. W taki sposób zamieszkał z pozostałymi kotami w domu tymczasowym.

Bandziorek okazał się bardzo miłym kotem – jego początkowa nieufność musiała wynikać ze wcześniejszych doświadczeń i krzywdy zaznanej z rąk człowieka. Teraz jest cudownym, przyjacielskim kocurem, który uwielbia się łasić, zaczepiać człowieka i wychodzić na spacery. Wolontariuszkę ukochał sobie ponad wszystko. Najchętniej w celu okazania czułości wszedłby jej na głowę!

Bandziorek nie jest już wystraszonym dzikuskiem – stał się ufnym i wdzięcznym za okazane serce kocurkiem. Niestety, dolegliwości związane z dziąsłami powracają. Bandziorek potrzebuje stałej opieki weterynarza i podawania leków. Za nim trzy zabiegi chirurgiczno-dentystyczne, kolejne trzy przed nim. Konieczne będzie regularne podawanie sterydów. To wszystko generuje ogromne koszty. Bardzo potrzebujemy Waszej pomocy dla Bandziorka, który za dotychczas okazaną opiekę oddał całego siebie. Dzięki Wam będziemy mogli skutecznie wyleczyć kociaka!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
681 zakończonych zbiórek
Wsparły 22 osoby
544 zł (30,22%)