Zdradzony, porzucony, kopany i bity

Zbiórka zakończona
Wsparło 157 osób
1 180 zł (59%)

Rozpoczęcie: 2 Kwietnia 2018

Zakończenie: 2 Sierpnia 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Samotny z wyboru czy z konieczności? Nie wiemy. Nie wiemy co zrobić musiał mu człowiek, że wybrał samotność. Już teraz wiemy, że całe dotychczasowe życie był sam.

Sam. Ciągle sam. Tłum. Szum. Miasto. Ulica. A on ciągle sam. Podążał swoją drogą. Sam. Samotność to była jego przystań. Samotność była jego azylem. Samotność była codziennością. Samotność nie bije, nie kopie, nie krzywdzi.

Nie umie chodzić na smyczy, nie potrafi bawić się jak szczeniak, nie potrafi cieszyć się na Twój widok. Nie potrafi przybiec do Ciebie na powitanie. Nie potrafi polizać Twej dłoni. Nie potrafi przemóc strachu, by zbliżyć się do Ciebie.

Rozpoczeliśmy szkolenie z behawiorystą. Są pierwsze postępy, Bruno sam podchodzi do smaczka. Je z ręki. Potrafi już zjeść z karabińczyka smyczy. 

Cel to spacer na smyczy, który na razie jest nieosiągalny, w dalszej perspektywie przygotowanie Brunona do życia z człowiekiem.

Droga jest długa i trudna. Przed najmi przynajmniej 10 sesji ze szkoleniowcem. Jedna sesja to 60 zł. Potrzebujemy conajmniej 600 zł. Co będzie, dalej zobaczymy.

Za każdy SMS ,przelew czy udostępnienie - dziękujemy z całego serca.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 157 osób
1 180 zł (59%)