Zagłodzona schorowana bernardynka prosi o pomoc w leczeniu

Patrycja Kotulińska
organizator skarbonki

Młoda smutna zagłodzona odebrana w czasie interwencji w jednej z podkrakowskich wsi. Dostała imię Aza. Ma ok 2 - 3 lat, mimo , że wygląda jak staruszka zniszczona życiem. 


Aza waży 17 kg, powinna ważyć między 60-80 kg. To cud, że Aza żyje. Oprócz skrajnej niedowagi sunia ma silny stan zapalny oczu i paskudną narośl na jednym z nich. Na przedniej łapie widoczne na zdjęciu , prawdopodobnie pourazowe zgrubienie. Mimo swojego stanu i fatalnej przeszłości Aza to ostoja spokoju i łagodności . Wita każdego merdaniem ogonem, cieszy się na każde słowo. Jest bardzo słaba. Codziennie otrzymuje kolejne kroplówki. Dostała również antybiotyk o szerokim spectrum działania. Domaga się jedzienia, ale dla jej dobra jest karmiona często w bardzo małych porcjach. Dostaje do posiłku witaminy i NNKT Omega 3 i 6. Jak tylko jej stan trochę się poprawi będzie konieczna operacja oka i dalsza diagnoza łapki. Obecnie jest jeszcze za słaba na narkozę.



Prosimy Państwa o wsparcie dla tej uroczej dziewczynki. Wierzymy , że skrajne zagłodzenie nie doprowadziło do żadnych trwałych zmian w jej organizmie. Sunia ma ogromną wolę życia i mamy nadzieję ,że wyjdzie z tego zarówno fizycznie jak i psychicznie.


Aza na razie pozostaje pod opieką wolontariuszki. Zbieramy pieniążki na jej leczenie i operację. Chcielibyśmy  kontunuować suplementację witaminową ponieważ organizm suni potrzebuje ogromnego wsparcia.


Mamy też nadzieję, że Aza znajdzie wspaniały dom. Dom w którym będzie kochający człowiek, ciepły kąt i miska jedzenia. W którym nikt nie będzie bił i głodził. Dom którego Aza w swoim krótkim życiu  jeszcze nie miała szansy poznać...

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
Wsparło 0 osób
0 zł (0%)