Ratujemy Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

Wsparło 2 285 osób
105 568 zł (52,78%)
Brakuje jeszcze 94 432 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 2 Lipca 2021

Zakończenie: 1 Grudnia 2021

12 Sierpnia 2021, 13:16
Błagamy o Waszą pomoc❗️❤️

Jesteśmy ostoją dla skrzywdzonych zwierząt 365 dni w roku. Dzień i noc ratujemy pobite, sponiewierane i zaniedbane przez człowieka zwierzęta. Nie tylko psy i koty, ale i konie, świnki, krowy i wszystkie inne zwierzęta, które potrzebują naszej pomocy.

Dotkliwie poznaliśmy, czym jest prawdziwe cierpienie, skowyt bólu i strach. To nasze spracowane dłonie bez ustanku udowadniają naszym braciom mniejszym, że można zaufać człowiekowi, to my, cierpliwie połykając łzy, opatrujemy ich rany i to na nas spoczywa obowiązek pokrycia kosztów utrzymania ponad setki zwierząt pod naszą opieką.    

A teraz stoimy nad przepaścią. I nie wiemy co zrobić, jak wyjaśnić to wszystko im - naszym psom, koniom, krowom i innym zwierzętom.

Jak można odwrócić się od przyjaciela? Ale co jeśli nie masz jak temu przyjacielowi pomóc? Jeśli nie jesteś już w stanie, nie masz za co go nakarmić, ogrzać, podać leku? Jeśli jedyne co masz, to puste słowa i obietnice, które kiedyś złożyłeś, a których nie jesteś w stanie dochować?

Nie każdą walkę jak widać możemy wygrać. Stoimy pod ścianą, zmęczeni, zawstydzeni i załamani, bo pieniądze, chociaż szczęścia nie dają, to jednak karmią i pokrywają nasze potężne faktury. W wielu miejscach jesteśmy pozadłużani, bo kiedy zwierzę cierpi, to najpierw działamy, a potem zastanawiamy się jak pokryć koszty.

Wasza dobrość, ofiarność, chęć do niesienia pomocy są dla nas niesamowitym wsparciem.

Ale dalej mamy kilkadziesiąt tysięcy długu, który rośnie z dnia na dzień. I co potem? Zbiórki idą fatalnie, a leczenie niektórych naszych podopiecznych to dosłownie tysiące złotych. Każda złotówka to dla naszych podopiecznych wielka suma. Pomóż im, pomóż nam!

Skąd czerpać siłę, gdy sterta nieopłaconych faktur rośnie, a konto uparcie pokazuje 0?

Moglibyśmy poddać się, zamknąć organizację, zapomnieć, że DIOZ kiedykolwiek istniał. Ale co wówczas stanie się z naszymi podopiecznymi, które tak bardzo zawiódł i skrzywdził człowiek? Stare, schorowane, obolałe. Przecież nikt ich nie przygarnie… 

Bez Was, kochani darczyńcy, nie ma nas. Bez Was mamy związane ręce. To Wy, naszymi rękami, wyciągaliście setki zwierząt z widma śmierci. To wszystko Wy, my jesteśmy tylko przekaźnikami. Ale nasze ręce stają się ciężkie, brakuje nam już sił, przestajemy widzieć nadzieję.

Razem Możemy Więcej - DZIĘKUJEMY CI ŻE JESTEŚ, DZIĘKUJEMY W IMIENIU SKRZYWDZONYCH ZWIERZĄT!

Jesteśmy w stanie przezwyciężyć codzienne cierpienie, z którym obcujemy, tylko dzięki Waszej pomocy! Okres letni to czas beztroski - szczególnie jest ona widoczna u oprawców, od których CODZIENNIE odbieramy kolejne istnienia. Gotujące się żywcem zwierzęta, bez wody, oblepione kałem i pokryte tabunami larw - to częsty widok, który towarzyszy nam w czasie wakacji. Nie są to Malediwy czy Lazurowe Wybrzeże, a polska prowincja w najgorszym wydaniu.

Dziennie spływają do nas DZIESIĄTKI kolejnych próśb o pomoc zwierzętom, jednak my po prostu nie mamy środków, by dalej działać. Prócz kosztów leczenia, które udaje nam się częściowo pokryć z prowadzonych zbiórek, musimy utrzymać dziesiątki chorych zwierząt w ośrodku DIOZ, klinikach weterynaryjnych i ośrodkach rehabilitacyjnych, opłacić koszty funkcjonowania ośrodka, zakupić wyżywienie dla zwierząt domowych, dzikich i gospodarskich, a także zadbać o pracowników, którzy codziennie, przez całą dobę - w pocie czoła - rozdają leki kilkudziesięciu zwierzętom, zmieniają opatrunki, robią zastrzyki, sprzątają odchody, myją zwierzęta, czy wybierają obornik. Bez możliwości pokrycia tych wydatków nie jesteśmy w stanie ratować kolejnych istnień.

Z początkiem wakacji musimy ograniczyć naszą działalność, aby chociażby zadbać o te istoty, które są już z nami.

Przepraszamy, że nie jesteśmy w stanie dać z siebie 100%, ale są bariery, których przeskoczyć po prostu się nie da. Na dzień dzisiejszy musimy uzbierać chociażby 100 000 zł, by przetrwać. Jeżeli ktoś z Was uzna, że warto nam pomóc w tym trudnym czasie, będziemy NIEZMIERNIE wdzięczni. Wspólnie zróbmy coś dla tych zapomnianych przez oprawców zwierząt.

Dziś na naszym rachunku przeznaczonym do ratowania zwierząt jest nieco ponad 50 zł. To zbyt mało, by chociażby zapewnić wyżywienie podopiecznym DIOZ na jeden dzień... 


Z bólem serca zarząd DIOZ podjął decyzję o wstrzymaniu od jutra (9.07) przyjmowania jakichkolwiek zgłoszeń dotyczących potrzebujących zwierząt oraz przyjmowania do ośrodka DIOZ jakichkolwiek istot. TAK ŹLE NIE BYŁO CHYBA NIGDY 😭

Błagamy o pomoc!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
22 aktualne zbiórki
236 zakończonych zbiórek
Wsparło 2 285 osób
105 568 zł (52,78%)
Brakuje jeszcze 94 432 zł
Wesprzyj