Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Wsparło 412 osób
24 266 zł (60,66%)
Brakuje jeszcze 15 734 zł

Rozpoczęcie: 16 Czerwca 2026

Zakończenie: 16 Grudnia 2026

Godzina: 03:00

02 Sierpnia 2026, 16:28
Dla nich próbujemy utrzymać się na powierzchni

Dziękujemy, że jesteście z nami.

Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy wspierają nasze bezdomne zwierzaki. Każda wpłata, każda udostępniona zbiórka, każda paczka z karmą czy dobre słowo mają ogromne znaczenie.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

To dzięki Wam możemy ratować porzucone, chore i skrzywdzone zwierzęta, zapewnić im leczenie, bezpieczne schronienie i dać szansę na nowe życie.

Za każdym uratowanym psim i kocim spojrzeniem stoi człowiek o wielkim sercu. Dziękujemy, że jesteście częścią tej misji. Bez Was nie dalibyśmy rady.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

W imieniu wszystkich naszych podopiecznych – tych, którzy już znaleźli dom, i tych, którzy wciąż na niego czekają – dziękujemy za zaufanie, wsparcie i wiarę w to, że razem możemy zmieniać ich los.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

❤️ Każda pomoc ma znaczenie. Każda zbliża nas do kolejnego uratowanego życia.

Tak często otrzymujemy prośby o pomoc dla bezdomnych psiaków i kotków. Tak ciężko zdecydować, któremu pomóc.  Niestety wszystkim nie jesteśmy w stanie.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

W ostatnim czasie trafiły pod naszą opiekę: 

- dwie bezdomne suczki,

- porzucona sunia, która miała jeszcze mleko...

- kotka z małymi kociętami,

- suczka, która od miesięcy spała pod bramą, bo właścicielka jej nie wpuszczała,

- szczeniaki,

- kocurek ze stacji paliw,

- szczeniaki znalezione na ruchliwej drodze,

- piesek, który żył na polu po śmierci właściciela,

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

I tak można wymieniać wymieniać, a wielkość faktur z lecznic i hotelików ciągnie nas w dół.

Prawie każdego dnia odbieramy telefony i wiadomości z prośbą o pomoc. Porzucone psy. Psy znalezione przy drogach.

Psy odebrane interwencyjnie z miejsc, gdzie nigdy nie powinny były trafić. Chore, cierpiące koty. Ciężarne kotki. Każde z tych istnień zasługuje na bezpieczeństwo, leczenie i szansę na nowe życie. Jesteśmy maleńkim stowarzyszeniem. Takim, które często bierze na swoje barki więcej, niż podpowiada rozsądek. Bo kiedy patrzymy w oczy przerażonego, chorego lub skrzywdzonego zwierzęcia, trudno powiedzieć „nie”.

Nie mamy własnego schroniska ani domów tymczasowych. Nasze psiaki mieszkają w zaufanych hotelikach, gdzie mają opiekę, ciepły kąt i szansę na powrót do normalności. Koszt pobytu jednego psa to miesięcznie 600–700 zł. Pod naszą opieką jest obecnie kilkanaście zwierząt, których nikt nie szuka, których nikt nie wypatruje. Są też psy odebrane interwencyjnie, po traumach, zaniedbaniach i cierpieniu.

Kilka naszych podopiecznych od miesięcy, a nawet lat czeka na dom. Są wycofane, schorowane, wymagają cierpliwości i pracy. Dla wielu osób są „niewidzialne”. Dla nas są całym światem. Co miesiąc musimy opłacić hoteliki i leczenie. Łączne koszty sięgają co miesiąc około 20 tysięcy złotych. To kwota, która dla tak małej organizacji jest ogromnym ciężarem.

Przez długi czas ratowały nas bazarki. Dzięki nim mogłyśmy regulować faktury i zapewniać naszym zwierzętom wszystko, czego potrzebują. Niestety dziś zainteresowanie bazarkami jest coraz mniejsze. Nasze zbiórki również nie przynoszą efektów, pomimo że kwoty do zebrania są naprawdę niewielkie. Stajemy dziś przed bardzo trudną rzeczywistością. Chciałybyśmy pomagać dalej, bo liczba zwierzęcych tragedii i próśb o ratunek nie maleje. Wręcz przeciwnie, ale nasze możliwości są na granicy.

Oto kilku z setek naszych podopiecznych:

Enzo, szczenię z piątki rodzeństwa bezdomnej suni. Urodziła je na opuszczonej posesji w największe mrozy. Zabrałysmy całą rodzinę i znalazłyśmy im fantastyczne domy.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Siostrzyczka Enzo. Ukrywała się razem z rodzeństwem w budzie na opuszczonej posesji. Pojechała do kochajacego domku.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Raja. Sunia w typie owczarka tylko mocno zaniedbana. Stała na krótkim łańcuchu w upalne dni bez odrobiny cienia i bez wody.  Odebrałyśmy Raję interwencyjnie. Znalazłyśmy suni cudowny dom na kanapie.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Szczenię, które trafiło pod naszą opiekę wraz z dwójką rodzeństwa z przechowalni gminnej Rawy Mazowieckiej. Maluchy zachorowały na parwowirozę. Na szczęście udało się uratować całą trójkę. Cała trójka znalazła kochające domy. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Polduś. Piesek, którego odebrałyśmy interwencyjnie. Polduś przypięty był łańcuchem do metalowej beczki. Obecnie Polduś przebywa w hoteliku z którym wsółpracujemy od kilku lat. Polduś cudownie się otworzył na człowieka, ajego sierść zaczęła lśnić. Czeka na kochajacy dom. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Snoopi. Szczenię odebrane interwencyjnie z kojca patologicznej rodziny. Snoopi zachorował na parwowirozę. Leczenie kosztowało nas ponad 12 tysięcy w lecznicy Redline. Snoopi był w bardzo ciężkim stanie. Ale udało się go uratować. Znalazłyśmy mu kochający dom. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Czester. Odebrany interwencyjnie razem z dwoma innymi dorosłymi psami i szczeniaczkiem Snoopim. Czester mieszka juz w cudownym domu. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Dorotka. Kiedy odpinałysmy ją z łańcucha miała ok 8 miesięcy. Łańcuch był tak krótki, że Dorotka ledwo mogła schronić się w budzie. Dorotka trafiła pod naszą opikę. Była bardzo wycofana. Obecnie od trzech miesiecy Dorotka mieszka w cudownym domu. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Puma, malutka sunia zamknięta w gołębniku pełnym odchodów. Odebrana przez nas  interwencyjnie z posesji razem z Rają. Puma przebywa w domu tymczasowym. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Oto jedno z piątki szczeniąt, które trafiły pod naszą opikę. Cała piątka zachorowała na parwowirozę. Przezyła tylko dwójka. Ratowanie dzieciaków w lecznicy Redline kosztowała nas majątek.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Szila, Sunia , która oszczeniła się na działkach letniskowych pod Mszczonowem. Ukryła swoję maluchy w dole wygrzebanym pod małym drewnianym domkiem. Prawie tydzień zajęło nam wyłapanie suni i maluchów. Psiaki trafiły do domu tymczasowego. Ostatni złapany maluch z Szilą trafiły do gminnej przechowalni, którą opiekowałyśmy się. Zabrałyśmy Szilę i jej dziecko do hoteliku. Wszystkie pieski znalazły domki na kanapie.

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Misia. Starsza sunia, która urodziła piątkę szczeniąt w lesie. Kiedy wyprowadziła je z lasu, przychodziła pod posesję do znajomej nam osoby mieszkającej koło Wiskitek. Koleżanka dokarmiała stadko i poprosiła o pomoc. Odłowiłyśmy stado z pomocą Jamora. Kosztowało nas to ponad 2 tysiące. Cała rodzinka trafiła do hoteliku i obecnie mają juz swoje domki. Mama szczeniąt przeszła operację usuniecia listwy mlecznej. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Karat. Duży, fantastyczny pies trafił do gminnej przechowalni. Tak bardzo źle znosił samotność, że po kolejnej mojej wizycie, Karat próbował wydostać się z przechowalni. Rozwalił łapkę o blachę. Po tym incydencie zabrałyśmy Karata do hoteliku. Obecnie mieszka u fantastycznej rodziny. 

Jeśli znikniemy, kto je przytuli?

Wszystkie te i inne historie są opisane na grupie naszego wolontariatu oraz na stronie Stowarzyszenia Bezdomne Serduszka.

Takich ogonków mamy obecnie 15. Część z nich z powodów zdrowotnych i socjalizacyjnych długo czeka na dom. 

Bez Waszego wsparcia nie będziemy w stanie pomagać nawet tym psom, które już są pod naszą opieką. Tym, które codziennie czekają na swoją szansę. Tym, które nie mają nikogo poza nami. Dlatego prosimy o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma znaczenie. To kilka dni pobytu w hoteliku, wizyta u weterynarza, leki, karma. To przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa dla tych, którzy już tyle wycierpieli.

Jeśli nie możesz wpłacić – udostępnij. Pomóż nam dotrzeć do ludzi o wielkich sercach. Nie prosimy dla siebie. Prosimy dla tych, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią. Dziękujemy za każde wsparcie i za to, że jesteście z nami ❤️

Faktury z maja zamieszczamy w załączniku zbiórki.

 

 

 

 

 

 

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
102 zakończone zbiórki