Błagamy! Pomóżcie przetrwać Bezdomniakom! Pomóżcie nam dalej ratować!

Zbiórka zakończona
Wsparło 1 186 osób
38 560,66 zł (77,12%)

Rozpoczęcie: 13 Grudnia 2021

Zakończenie: 31 Marca 2022

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.
21 Lutego 2022, 21:05
Nowe zwierzęta potrzebujące pomocy przybywają, a zbiórka stoi w miejscu.

Klusia została znaleziona zaniedbana, zagłodzona, wycieńczona.
Jej niedowaga to około 15 – 20 kg.
Żebra na wierzchu, można policzyć pod skórą każdą kosteczkę kręgosłupa.
Niestety gołym okiem widać, że sunia nie miała dobrego życia.
Przed Klusią diagnostyka, profilaktyka oraz konieczna wizyta
u okulisty, ponieważ sunia ma problemy z oczkiem i prawdopodobnie będzie konieczny zabieg.

Niestety zbiórka stanęła w miejscu i nie udało się spłacić całego długu. 

Prosimy o wsparcie byśmy mogli dalej pomagać. 

Pokaż wszystkie aktualizacje

09 Stycznia 2022, 20:54
Nowe maleństwa na naszym pokładzie.

Nowe maleńkie Skrzaty na naszym pokładzie...
Gdy dostajemy zgłoszenie o takich psich rodzinach …
zawsze zadajemy sobie pytanie czy zdążymy?

Maluchy leżaly  na gołej ziemi pod świerkiem ..

Jak udało im się przeżyć ? 

Zabraliśmy trójke chłopców i jedna dziewczynkę. 

Wychłodzone i wygłodniałe, kolejnych mroźnych nocy mogłyby juz nie przeżyć ..

02 Stycznia 2022, 16:18
Nasz kochany niewidomy seniorek Maciuś dostał udaru.

Nasz kochany Maciuś, niewidomy seniorek...
nasze cudowne Słoneczko dostał udaru ….
Na sygnale jechaliśmy do szpitala, liczył się czas ….
Maciuś obecnie nadal przebywa szpitalu pod troskliwą i doświadczaną opieką, ale tym bardziej dla niego jest to trudna sytuacja, bo nie widzi …
nie wie co się wokół dzieje, wszystkie zapachy i odgłosy są dla niego nowe …
Czekamy niecierpliwie na informacje od lekarzy ..
Jesteśmy zdruzgotani …

Zbiórka dla naszych podopiecznych stoi w miejscu, a mamy kolejne koszty ratowania zarówno nowych jak i stałych naszych podopiecznych.


Prosimy o ciepłe myśli i wsparcie dla Maciusia, by mógł do nas wrócić, do  swojego ukochanego posłanka i podusi

Za każde wsparcie  będziemy bardzo wdzięczni.

Działamy od wielu lat. Przez wszystkie te lata uratowaliśmy nie setki, a już tysiące zwierząt. W ostatnim czasie, pomimo tego, że było bardzo ciężko staraliśmy się pomagać jak zawsze, nie odmawiając pomocy chorym, rannym, starym oraz tzw. nieadopcyjnym zwierzakom.

Dzięki dotychczasowemu wsparciu przez parę miesięcy udawało nam się jakoś wiązać koniec z końcem. Ale niestety obecnie stanęliśmy u progu kryzysu... Nie będziemy pisać, że przestajemy istnieć, bo nie chcemy przestać istnieć.

Naszym życiem, celem jest pomaganie a najszczęśliwszymi chwilami, gdy uratowany pies czy kot odzyskuje zdrowie fizyczne i psychiczne oraz znajduje wspaniały dom. Jesteśmy może nie mądrzy, że pomimo przeciwności losu zawsze staramy się pozytywnie patrzeć w przyszłość i mieć nadzieję, że po trudnym czasie jednak nadejdą lepsze dni. Dlatego to Was prosimy byście obdarzali nas nadal zaufaniem i pomogli nam przetrwać ten trudny czas.

Jak zawsze podejmowaliśmy interwencje oraz przyjmowaliśmy pod opiekę fundacji zwierzęta, które wymagały kosztownego leczenia. Wiele z nich nie tylko doznało ciężkich obrażeń fizycznych, ale również psychicznych. Niektóre cały czas przebywają w hotelikach na socjalizacji. Niestety koszty leczenia, ratowania życia oraz codziennego utrzymania to kilka tysięcy zł miesięcznie. Wielokrotnie nasze serca pękają na kawałki, gdy trafiają pod naszą opiekę zwierzęta w stanie agonalny, tak jak Dobrusia.

Jej zmaltretowane, kruche ciałko zostało znalezione na moście kolejowym. Leżała poobijana, wyziębiona, przerażona. Ogromny ból połączony ze strachem nie pozwalały jej się poruszać. Po cichutku, już bez nadziei, jakby pogodzona z okrutnym losem czekała na śmierć. Skąd się wzięła na torach kolejowych? Możemy się tylko domyślać... Niestety dumnie nazywany przez siebie człowiek potrafi wymyślić bardzo wyrafinowane metody okrucieństwa wobec tych, którzy nie mają jak się bronić …

Dobrusia spędziła parę tygodni w klinice, gdzie powoli przywracano ją do żywych.

Koszty leczenia i pobytu w szpitalu tylko Dobrusi to kwota około 5 000,00 zł! Maleńki Boluś, jeszcze psie dziecko znaleziony w lesie, przerażony, głodny i wyziębiony.

Jego drobne ciałko długo odzyskiwało siły i chęć do życia. 

Emma, która ostatkiem sił doczołgała się cierpiąca i obolała do tartaku w środku lasu.

Sunia od dawna żyła w niewiarygodnym bólu z ogromną przepukliną, która uniemożliwiała jej poruszanie się i załatwianie potrzeb fizjologicznych. Pomimo strachu szukała pomocy, instynktownie wiedząc, że jej dni były policzone, a śmierć jest już bardzo blisko. Jej stan wymagał natychmiastowej hospitalizacji, pełnej diagnostyki i operacji ratującej życie. Podczas usg wykryto ogromną przepuklinę a w worku przepuklinowym ciężarną macicę z ampułami płodowymi.

To oznacza, że gdyby Emma została w lesie bez pomocy, a zaczęła się akcja porodowa, Emma by umarła w niewyobrażalnym cierpieniu wykrwawiając się, a jej brzuch się rozerwał.

Jakim potworem trzeba być, by porzucić tak cierpiące zwierzę w środku lasu na pewną śmierć. Negra, gdy przyjechała pod naszą opiekę, nasze serca kolejny raz rozpadły się na kawałki.

Co jej robiono? Jak ją maltretowano psychicznie i fizycznie, że tak ją złamano? W oczach i w całym ciele Negry był tylko ogromny strach. Strach nie pozwalał jej spojrzeć na człowieka, poruszała się tylko czołgając. Każdy ruch ręki w jej kierunku powodował, że przywierała do ziemi, jak sparaliżowana.

Szczeniaki porzucone w polu. Z głodu jadły słomę i nie tylko, co doprowadziło do stanu zapalnego jelit.

Fibi wyrzucona na wysypisku śmieci, znaleziona w ciężkim stanie z zaawansowaną babeszjozą, uratowaliśmy ją w ostatniej chwili.

Konieczna była hospitalizacja i transfuzja krwi. 

Aria przyjechała pod naszą opiekę bardzo bolesna.

Ból utrudniał jej siadanie, kładzenie się i załatwianie fizjologicznych potrzeb. Stwierdzono silny stan zapalny jelit, które zapchane były gruzem kostnym.

Stokrotka znaleziona na poboczu trasy, skrajnie zagłodzona, zakołtuniona z wieloma wyłysieniami i krowim łańcuchem, cięższym od niej. 

Sonia i jej sześcioro dzieci uratowane z pola w ostatniej chwili przed śmiercią głodowa i z wyziębienia.

Pod naszą opiekę trafiają również koty. W ostatnim czasie uratowaliśmy ponad 30 kotów. Większość z nich wymagała długotrwałego leczenia i zabiegów.

Oprócz zwierząt, które ratujemy prawie codziennie, mamy pod opieką wiele psów, które od dawna czekają na domy w hotelikach lub domach tymczasowych. Koszty ich utrzymania to kilka tysięcy złotych miesięcznie.

Salwador zabrany 2 lata temu z Radys. Odzyskał sprawność fizyczną, zapomniał o koszmarach przeszłości, ale nadal jest bez domu.

A tak było w Radysach:

Saba całe życie trzymana w kojcu jako maszynka do produkcji szczeniaków, a gdy już nie mogła rodzić chciano ja uśpić. Pod troskliwą opieką w hoteliku odzyskała uśmiech na pyszczku. Prawdopodobnie to najszczęśliwszy czas w jej dotychczasowym życiu.

Niewidoma staruszka Fela porzucona pod płotem przy ruchliwej trasie.  Można sobie wyobrazić jej przerażenie.

Niewidomy Ptasio od lat pod nasza opiekę, praktycznie z zerową szansa na dom, jednak staramy się by był szczęśliwy w domu tymczasowym.

Niewidomy seniorek Maciej znaleziony samotnie błąkający się po lesie. Każdy jego uśmiech jest dla nas motywacją do naszych działań. 

Obecnie mamy pod opieką ponad 70 zwierząt: psów i kotów.  Leczenie, zbiegi profilaktyczne, jak i potrzeby naszych podopiecznych,  doprowadziły do zaległości w lecznicach. Tak źle już dawno nie było. Błagamy Was o pomoc. Tylko dzięki Waszemu wsparciu będziemy mogli spłacić długi w lecznicach i zapewnić utrzymanie naszym podopiecznym. 

Wierzymy w Wasze dobre serca, wsparcie i hojność oraz zrozumienie. Robimy to wszystko z miłości do zwierząt i o naszych działaniach zawsze decyduje serce. Bardzo prosimy również o udostępnienie zbiórki. Dziękujemy!

Bezdomniaki

666 345 888 

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
4 aktualne zbiórki
165 zakończonych zbiórek
Wsparło 1 186 osób
38 560,66 zł (77,12%)