Nie jest łatwo być kotem niczyim. Johny

Zbiórka zakończona
Wsparło 20 osób
700 zł (116,66%)

Rozpoczęcie: 12 Maja 2019

Zakończenie: 16 Czerwca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Koty nie powinny wpadać pod samochody i chorować... Tym bardziej, gdy są to koty bezdomne. Takie koty muszą siedzieć cichutko i czekać, aż miną święta. Dopiero wtedy pan weterynarz, mający umowę z gminą, zrobi rtg, poda leki, zdiagnozuje...

Tylko pamiętaj kotku przeżyj te dni i godziny bólu i strachu. Wiesz, w końcu są święta. Nikt nie pomoże bezdomnemu kotu, kiedy jest wolne... W ten właśnie sposób w Wielki Poniedziałek trafił do nas Johny, zwany początkowo Lorkiem. Te załzawione oczy pełne bólu mówią wszystko.  Kocurek ma uszkodzoną przednią łapkę z odpryskiem kości, w przedniej jest wklinowanie i bardzo duży obrzęk. Urazy wskazują na kopnięcie lub uderzenie.  Pomimo cudownego charakteru, kotek boi się bardzo nagłych ruchów, więc hipoteza postawiona przez weterynarzy, że ktoś go skrzywdził, jest trafna.

Badania krwi wysłane, teraz mały dochodzi do zdrowia w szpitalu. Ma troskliwą opieką, jest obstawiony lekami przeciwbólowymi i antybiotykami.

A my znowu prosimy Was o pomoc dla kolejnej kociej biedy. Dla bezdomnego Johnego. Mamy wielką nadzieję, że po wyleczeniu znajdzie kochającą rodzinę i zapomni o wszystkich złych rzeczach, które go spotkały... Dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
9 aktualnych zbiórek
37 zakończonych zbiórek
Wsparło 20 osób
700 zł (116,66%)