Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kolejny, to już 12 kociaķ zarażony wirusem Felv, czyli kocia białaczka. Podrzucony pod blok w największe mrozy, gdy miał zaledwie 3 miesiące.
Pierwsza wizyta u weterynarza i od razu wyrok na całe raczej krótkie życie - BIAŁACZKA! W gabinecie pada pytanie, jaka jest decyzja czy chcemy go poddać eutanazji. SZOK! Nie, nie chcemy tego robić, bo on cieszy się z życia i nie możemy tego zrobić. Pewnie nigdy nie znajdzie domu tak jak pozostałe 11 w naszym domu tymczasowym. Takich kotów nikt nie chce i pozostają pod naszą opieką dozgonnie.
Opieka nad kotami białaczkowymi jest kosztowna, bo trzeba suplementować, aby wzmacniać odporność i badać cyklicznie, aby jak najdłużej cieszyły się życiem. Ośmielamy się prosić Was o wsparcie naszych działań i dziękujemy, że jesteście z nami!
Ładuję...