Błagamy o pomoc, żebyśmy moli ratować kolejne zwierzęta! Bieda w kraju i wojna za granicą sprawiły, że stoimy na skraju finansowej przepaści. To być albo nie być dla tych zwierząt, które inni skrzywdzili. POMOCY!

Zbiórka zakończona
Wsparło 178 osób
10 076 zł (21,43%)
Adopcje

Rozpoczęcie: 20 Stycznia 2023

Zakończenie: 26 Stycznia 2023

Godzina: 23:59

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Od dziesięciu lat trwamy ratując zwierzęta. Koty i psy niechciane, niekochane, takie które porzuca się na skraju drogi, bite i głodzone.

Od dziesięciu lat dajemy schronienie. Leczymy, operujemy i przywracamy wolę życia. Wielu naszych podopiecznych to zwierzęta stare i chore przewlekle. Mamy zwierzęta z padaczką, chorym sercem, cukrzycą, niedoczynnością tarczycy zwyrodnieniami stawów i takie po wypadkach komunikacyjnych - one szczególnie potrzebują ciepła ludzkiej ręki i bezpiecznego schronienia.

Dziś ta długoletnia działalność jest poważnie zagrożona, zagrożone jest bezpieczeństwo zwierząt. Brak środków na zakup leków, karm specjalistycznych, opłacenie rachunków weterynaryjnych.

Rudolf i Fruzia - dwa starsze pieski. On chory na stawy, ona z niedoczynnością tarczycy i alergią pokarmową. Oboje na stałe przyjmują leki.

Morusek z chorym serduszkiem. Piesek ma 13 lat, jest leczony kardiologicznie. Na stałe przyjmuje leki. Błagamy o środki na ratowanie życia Moruska.

Nie ma dnia, żebyśmy nie otrzymali zgłoszenia o zwierzaku w dramatycznej sytuacji. Czasem jest to porzucony, zdezorientowany, biegający jak oszalały między samochodami w poszukiwaniu tego który go tam zostawił pies. Czasem wycieńczony, chory kot. Wszystkim staramy się pomóc!

Wyżej pisaliśmy o przywracaniu woli życia - Moris jest jednym z przykładów. Buldożek z codziennymi atakami padaczki. Dziś ma ustawione leki i prawie od roku nie miał ataku. Moris to piękny, wesoły 3 letni piesek. Niestety jego choroba zniechęca potencjalnych adoptujących. ( jeśli myślisz o adopcji Morisa to prosimy o wiadomość).

Drugi przykład to Lili. Kiedyś zupełnie złamana, bez woli życia, wychudzona sunia. Dziś radosna, w dobrej kondycji, wpatrzona w człowieka. 

Te kilka zdjęć i kilka historii to tylko promil, wycinek naszej działalności. Wszystko to robimy z miłości do zwierząt. Z potrzeby ratowania życia. Walczymy o tych którzy sami nie poproszą o pomoc, umrą samotne i nawet nikt po nich nie zapłacze.

Błagamy o wsparcie, o możliwość dalszego ratowania Naszych Braci Mniejszych!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
27 aktualnych zbiórek
533 zakończone zbiórki
Wsparło 178 osób
10 076 zł (21,43%)
Adopcje