Schronisko bez auta❗️Czym zawieziemy chorego psa czy kota?

Wsparło 619 osób
27 916 zł (69,79%)
Brakuje jeszcze 12 084 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 7 Sierpnia 2020

Zakończenie: 31 Października 2020

Bez auta schronisko Fundacji Ostatnia Szansa nie funkcjonuje. A padły nam dwa - jeden po drugim. W Opel Zafira i VW transporter padły silniki, kupić używane to jak rosyjska ruletka, a i mechanicy no cóż, lubią naciągać...

Oba auta swoje wyjeździły. Jedno auto z 2001 roku, drugie z 2005. Czy były naprawiane? Tak, nie raz - opel ostatnio chłodnica a VW transporter, klimatyzacja i skrzynia biegów. Nadgryza je coraz widoczniej ząb czasu i intensywne użytkowanie.

Ostatnio Opel padł 7 km przed Zamościem. Pojechaliśmy po psa w bardzo złym stanie. Czy go przywieźliśmy? Tak, opel został na parkingu przewieziony lawetą a my pożyczaliśmy auto. Nie ma rzeczy niemożliwych, prawda?

Opla sprzedaliśmy za 500 zł...

Jak zawieźć 30 kg psa na USG?  Jak wozić  niepełnosprawnego psa na rehabilitację? Jak zawieźć 50 kg bernardyna z zagrożeniem życia do Klinki? Czym zawieźć na cito chore szczeniaki? Czym i jak zawieźć dwa psy na badania? Czym zawieźć  30 kg Bilona na RTG?

Zabrakło węgla, potrzebne materiały budowlane, trzeba wywieźć złom, przywieźć słomę, pojechać na zgłoszenie o psie w tragicznych warunkach, mamy do odebrania karmę, ale własnym transportem itd. Ani taczką, ani rowerem nie da się. Auto w schronisku to elementarny sprzęt.

Schronisko mieści się na wsi, do lecznic ze specjalistami, z którymi współpracujemy, mamy min. 100 km, a bywa, że jeździmy na drugi koniec Polski. Nie raz zawozimy psa do nowego domu, bo chcemy osobiście sprawdzić warunki. Bywa, że trzeba przywieźć pracowników. Nie da się rowerem, nie da się motorynką...

Nasz Opel padł, kiedy pojechaliśmy po wyglądająca na starą i zniszczoną suczkę - mieliśmy ponad 300 km, samochód padł, gdy do celu mieliśmy 12 km. Auto musi być sprawne, kiedy wiezie się zwierzęta, musi mieć klimatyzację latem, a ogrzewanie zimą, musi mieć sporą część tzw. transportową. Psy musimy dla ich bezpieczeństwa wozić w transporterach, bywa, że jednocześnie jadą 3-4 psy.

Mały niespełna 4 miesięczny kociak prawdopodobnie przejechany przez auto. Zmiażdżona miednica, duża ropiejąca rana na łapce, potrzebna była konsultacja dobrego specjalialisty w Warszawie od nas  to prawie  100 km.

Sami widzicie, jak potrzebne nam jest w pełni sprawne auto.

Cała nadzieja w Was!

Prosimy o wsparcie i dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
11 zakończonych zbiórek
Wsparło 619 osób
27 916 zł (69,79%)
Brakuje jeszcze 12 084 zł
Wesprzyj