Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Wsparło 820 osób
48 165 zł (80,27%)
Brakuje jeszcze 11 835 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 2 Kwietnia 2026

Zakończenie: 1 Października 2026

Godzina: 23:00

18 Maja 2026, 14:40
Aktualizacja 18.05.26

Drodzy,

Dziękujemy najserdeczniej jak umiemy za Państwa wsparcie dla psów.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Dzięki Wam zakupiliśmy karmę, której dziennie potrzeba ok 40 puszek 800 gr. Ta pomoc od Państwa jest dla nas nieoceniona.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Pomóżcie nam zebrać całą kwotę, aby móc spojrzeć w przyszłość. Móc spojrzeć psom w oczy. One tak bardzo nam ufają .Tak wiele jeszcze możemy dla nich zrobić.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Dzieki wpłatom od Państwa uatowaliśmy życie najmniejszego i zarazem najstarszego 16 letniego Tofika. . To malutka psia pchełeczka o wadze ok 3kg. 

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Tofik dostał goraczki i ataku padaczki. Okazało się, że rozlał mu się pęcherzyk żółciowy i rozwija się posocznica. Na szczęście dzięki szykbkiej realcji i wdrożonemu leczeniu Tofik powolutku wraca do zdrowia.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Moglismy również uratować  Cezara, którego życie wisiało na włosku. Koszty weterynarzy były duże i tylko dzięki środkom ze zbiórki uregulowaliśmy fakturę, Bardzo dziekujemy!!!

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Po badaniach okazało się, że żołądek Cezara i część jelita cienkiego są poszerzone, a stan zapalny obejmuje również trzustkę. W jelicie cienkim znajdowało się ciało obce.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Te urocze brzuszki bardzo Was proszą o pomoc dla siebie oraz Cioć by mogły nas dalej tak kochać i się nami opiekować.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Kochane Zwierzoluby , dzieki Wam moglismy nakarmić psy i móc uratować ich zycia. 

Piszemy list otwarty do ludzi dobrej woli. Bardzo boimy się o naszą przyszłość, bo widzimy, że nasze Ciocie  się martwią. Nie jesteśmy medialni i mało kto o nas wie.

Mówią, że będziemy musieli zamknąć Przytulisko, ponieważ nie stać ich na nasze utrzymanie. Błagamy Was o ratunek! Nasz świat właśnie się wali, nie wiemy, gdzie możemy trafić, jeśli nie uzbieramy pieniędzy na nasze utrzymanie.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Jesteśmy stadem 40 wygnańców, urodziliśmy się nikomu niepotrzebni,  jako niechciane istoty. Część z nas ma choroby przewlekłe, część ma psychikę złamaną przez człowieka. Boimy się świata! 

Niektórzy z nas pochodzą z Sobolewa, (tak wyglądałem, gdy mnie uratowali z Sobolewa, ważę ponad 60 kg, traktowano mnie jak mordercę, pokazywałem ze strachu zęby).

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Inni uciekli przed bombardowaniem, kolejni mieli być pozbawieni życia, bo schroniska nie radziły sobie z naszą agresją. Jeden z naszych przyjaciół był rażony prądem, żeby wyrósł na uległego i posłusznego psa.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Choć nie wyróżniamy się szlachetnym pochodzeniem, nasze opiekunki uratowały nas i nasze poranione serca.

Tu poniżej to ja Sułtan,  ciocie  uratowały mnie przed eutanazją z powodu  dużej agresji. Teraz jestem zrównoważonym, rozsądnym psem i nie zamierzam nikogo gryźć.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciocie dały dom, jedzenie, wyleczyły i co najważniejsze, otoczyły ogromną miłością i dały poczucie bezpieczeństwa. Nasze Przytulisko pomaga właśnie takim psom jak my: trudnym, agresywnym, wymagającym, dużych rozmiarów, takim, których naprawdę nikt nie chce.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

A nasze Ciocie właśnie takie psy kochają i pragną dawać im szczęście.

Ciocie są behawiorystkami i wiedzą, jak z nami postępować, by otworzyć na nowo nasze serca. Prawda jest taka, że jesteśmy cudownymi psami zamkniętymi w swojej skorupie o łagodnej naturze, uwielbiającymi kontakt z ludźmi, tylko trzeba nam w tym pomóc i pokazać na nowo świat.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Pragniemy miłości i akceptacji. Nasze stado bardzo, bardzo się boi, że stanie się coś najgorszego i będziemy musieli po kolei opuszczać nasze Przytulisko. Wtedy nasze serca i serca naszych cioć rozprysną się na kawałki. My jako psy ze "złą przeszłością "nie dostaniemy drugiej szansy na życie.

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Ciociu, bardzo boimy się! Co z nami będzie?

Prosimy o wsparcie finansowe na nasze utrzymanie, leczenie oraz renowację bud, ponieważ żyjemy w bardzo skromnych warunkach.

AMI Fundacja Pomocy Zwierzętom istnieje od ponad 16 lat i pomogła setkom z nas. Nie pozwólcie nam zginąć, nikt nas nie zechce przygarnąć i skończymy życie. Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony na FB lub osobiste spotkanie, aby przekonać się, jakimi cudownymi istotami staliśmy się.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
14 zakończonych zbiórek