Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Wsparły 124 osoby
7 295 zł (60,79%)
Brakuje jeszcze 4 705 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 29 Października 2025

Zakończenie: 5 Grudnia 2026

Godzina: 02:00

20 Kwietnia 2026, 22:29
Borys wciąż walczy

Skrajnie zaniedbany, terminalnie chory, porzucony i bezbronny – tak go poznaliśmy. Miał żyć krótko… a jednak jest z nami do dziś.

Od czasu, gdy do nas trafił przeszedł kilkadziesiąt wizyt u weterynarza. Wielokrotne badania krwii, USG, konsultacje specjalistyczne i zachowawcze, tysiące wkłuć, kroplówek i podań insuliny, chemioterapia, a nawet zabiegi chirurgiczne, które wykonywane były w znieczuleniu miejscowym z uwagi na przeciwskazania do pełnego znieczulenia. Choć jego ciało to drobne kości pokryte cienką warstwą skóry, to ogromna siła do walki o przetrwanie, łamie nawet prawa fizyki. Nam kruszą się serca, ale on nawet to potrafi poskładać. Borys, który miał żyć krótko, a jest z nami do dziś.

Choć codzienna terapie Borysa generuje ogromne koszty, to wiemy jedno, jego wola życia jest bezcenna! Dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie. Od początku leczenia jego leczenie pochłoneło już dziesiątki tysięcy zł.

 

Na wiejskiej drodze, wśród pól i zapachu jesieni, pojawił się on – cień psa. Wychudzony do granic możliwości, z zapadniętymi bokami, matową sierścią i pustym spojrzeniem. Szukał czegokolwiek – jedzenia, ciepła, człowieka.

Zatrzymał się pod jednym z domów, jakby chciał powiedzieć: „Nie dam już rady, pomóżcie”.

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Ludzie, którzy go znaleźli, nie potrafili przejść obojętnie. Gdy tylko zobaczyli jego stan, skontaktowali się z nami i poprosili o pomoc... Widok skrajnie wychudzonego i zaniedbanego psa łamał nam serca, ale nie było czasu na płacz, trzeba było szybko działać, aby zdiagnozować przyczynę takiego wyglądu. 

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Pies trafił do specjalistycznego ośrodka medycznego, gdzie przeprowadzono szereg badań. Lekarze podejrzewali choroby metaboliczne, takie jak cukrzyca czy choroba Cuschinga. Jego przewód pokarmowy również był w fatalnym stanie.  

Niestety oprócz poważnych problemów zdrowotnych ten pies był po prostu zaniedbany. Przerośnięte pazury, chora, przełysiała skóra, kamień nazębny, zapalenie spojówek i uszu wskazywały że jego właściciel nie przejmował się nim. Pies cierpiał nie tylko z powodu problemów somatycznych, ale także z powodu obojętności i braku troski. 

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Borys - pies, który chciał po prostu żyć…

Pierwsze wyniki badań potwierdziły obawy lekarzy- u Borysa zdiagnozowano cukrzycę - chorobę, która wymaga natychmiastowego leczenia, codziennego monitoringu i podawania insuliny. Choć powszechnie wydaje nam się, że jest to częsta i łatwa do opanowania choroba, to jednak jest to bardzo niebezpieczna i wyniszczająca jednostka chorobowa, która bez odpowiedniego leczenia prowadzi do szybkiej śmierci. 

Lekarze wdrożyli leczenie – insulina, kroplówki, leki wspomagające, dieta cukrzycowa. Borys walczy dzielnie. Gdy tylko ma trochę siły, merda ogonem do opiekunów. Jakby chciał powiedzieć: „Dziękuję, że mnie nie zostawiliście”. To nie koniec diagnozy. To tylko jedna z rozpoznanych chorób. Według lekarzy jego organizm skrywa jeszcze więcej problemów zdrowotnych, do których musimy dojść i poprowadzić odpowiednie leczenie. 

🧡 Teraz wszystko zależy od nas – i od Was 🧡 Borys będzie wymagał długotrwałej terapii: stałego podawania insuliny, badań krwi, specjalistycznej karmy i pielęgnacji skóry.

Czekają go też zabiegi w jamie ustnej, konsultacje, leki i wizyty kontrolne. To ogromne koszty, ale wierzymy, że razem możemy przywrócić Borysowi zdrowie i spokój. Bo ten pies ma jeszcze wiele do przeżycia – wystarczy, że pomożemy mu stanąć na łapy.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
8 aktualnych zbiórek
269 zakończonych zbiórek