Walczymy o godność udręczonego stworzenia!

Zbiórka zakończona
Wsparło 640 osób
4 312 zł (71,86%)

Rozpoczęcie: 26 Kwietnia 2018

Zakończenie: 11 Maja 2018

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Drodzy Państwo, pomóżcie nam w pomaganiu w takich sprawach! Przedstawiamy Wam historię psa boksera, który został interwencyjnie odebrany przez TOZ w rejonach Nowego Tomyśla. Piesek jest 12-letnim staruszkiem, chorym na białaczkę, bardzo zmarnowanym, skrajnie wychudzonym, z licznymi odleżynami.

Pierwsze dni były walką o jego przetrwanie, bo był tak słaby, że miał problemy z utrzymaniem się na łapkach, śmierdział gnojem. Na początku pił na zapas, wchodził w ściany, był zagubiony i złamany - pozbawiony woli życia. Ale z każdym dniem widać było, że on chce żyć, ma ogromną wolę i... nadal kocha ludzi, przytulał się do nowych opiekunów.

Każdy tydzień opieki przynosi poprawę jego kondycji psychicznej i fizycznej, piesek przybiera na wadze, chodzi samodzielnie i czuje się jego radość. Z gnoju trafił na kanapę.

Nasz Fundusz, gdy tylko zobaczył tę sprawę w internecie, natychmiast zaoferował pomoc od strony prawnej. Bo takie historie to nie tylko kwestia ratowania życia zwierzaka i opieki nad nim, ale cały szereg koniecznych działań do podjęcia w zakresie postępowania karnego i administracyjnego. Wiemy, jak trudno jest o pomoc prawną w takich sprawach, wiemy też, że kilkuosobowa grupa wolontariuszy z organizacji, która odebrała pieska, nie ma zwykle sił i czasu na sprawy proceduralne.

Powstaliśmy po to, by właśnie w takich sprawach, gdzie konieczna jest profesjonalna pomoc prawna, niezwłocznie i bezinteresownie pomagać. Chcemy, by sprawcy złego traktowania zwierząt, byli karani. Dążymy, by w sprawach najbardziej okrutnych mieli orzeczony zakaz posiadania zwierząt, by chronić przyszłe potencjalne ofiary. Chcemy, by taka zwierzęca ofiara już nigdy nie trafiła do zła. Do tego wszystkiego potrzebne jest poprowadzenie sprawy od strony prawnej.

Działamy trochę jak pogotowie prawne dla zwierząt, którego nasz system państwowy, póki co, nie daje. W tej sprawie walczymy o to, by piesek nie trafił do schroniska, a także by osoby odpowiedzialne za jego cierpienie zostały ustalone i ukarane. To wielogodzinna praca naszego Funduszu, pisma, zawiadomienia, odwołania. Piesek jest tymczasowo odebrany na podstawie decyzji administracyjnej, ale to dopiero początek walki prawnej. Żeby na zawsze mógł pozostać pod troskliwą opieką nowych opiekunów, musimy się jeszcze trochę napracować. Bez tego - trafi z powrotem do miejsca, z którego został odebrany lub ewentualnie do schroniska.

Chcemy, by ci, którzy ratują życia takich zwierząt, mogli skupić się na opiece i dawaniu miłości tym istotom, a my dajemy im zabezpieczenie biurokracji. Łączymy siły, by również na poziomie prawnym walczyć o godność cierpiących zwierząt.

Bardzo więc Państwa prosimy - pomóżcie nam w pomaganiu. Wiemy, że taka "papierkowa robota" robi mniejsze wrażenie niż realne ratowanie życia, ale jest tak samo potrzebna. Wesprzyjcie nas Państwo, byśmy mogli działać i wspierać tych, którzy sami o pomoc nie zawołają. Każda złotówka przekazana od Państwa zostanie przeznaczona na działania prawne dla ochrony zwierząt. By zwierzęta nie wracały do ludzi, którzy zgotowali im zły los.

Te dwa ostatnie zdjęcia to Lacky pod opieką TOZ Grzebienisko <3

Pomogli

Ładuję...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
2 zakończone zbiórki
Wsparło 640 osób
4 312 zł (71,86%)