Pomagając jednemu psu nie zmienisz całego świata, ale zmienisz cały świat temu psu

4 dni do końca
Wsparły 304 osoby
7 073 zł (70,73%)
Brakuje jeszcze 2 927 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 6 Kwietnia 2019

Zakończenie: 24 Kwietnia 2019

"Wiecie, iż działamy z potrzeby serca? W naszym Toz-ie spotkały się osoby, dla których ponad wszystko liczy się to, by uratować jak najwięcej istnień? Wiedzieliśmy, kiedy się spotkać - idealny czas i miejsce.  Połączyła nas miłość do zwierząt."

Jak to jest patrzeć na oczy, które pragną odrobiny zainteresowania? Jak to jest, kiedy patrzysz na psa na łańcuchu, próbującego dotknąć Cię chociażby nosem? Każdy dzień to walka, walka o tych, którzy nie mają głosu, którzy potrzebują ratunku i ciepła serca. Nie bez powodu oddajemy swój czas i energię - najlepszą nagrodą za to jest widok merdających ogonów! Większość zwierzaków, które znajdują się pod naszą opieką, są odebrane interwencyjnie bądź znalezione. Staramy się umieszczać je w domach tymczasowych i hotelach, to drugie niestety kosztuje nas niemało - dlatego wychodzimy krok naprzód i mamy pewną inicjatywę, ale o tym za chwilę. Poważne problemy zdrowotne, stres, depresja bitych i zagłodzonych zwierząt, to tylko niektóre problemy, z jakimi borykamy się, gdy zwierzak do nas trafi. Jak tu mieć serce oddać takie 4 łapki do schroniska? Nie wszystkie psy odnajdują się w takich warunkach. Tak naprawdę nie chcemy tego. Bezmyślność ludzka nie ma granic, to znieczulica i obojętność wobec zwierząt sprawia, że stykamy się z tyloma dramatami. Ale czy ten dramat musi trwać ?

Robimy, co w naszej mocy i wpadliśmy na pomysł wybudowania własnego punktu interwencyjnego. Niedawno zasięgaliśmy Waszej opinii na ten temat i dziś - kiedy wiemy już, że popieracie nas całymi serduchami - chcemy prosić o pomoc finansową. Nasze działania bywają często ograniczone - psy trafiają do domów tymczasowych członków naszego TOZu. Gdy nie mamy już miejsc, pozostaje hotel i schronisko. Hotele są bardzo drogie, a schronisko to często wyrok... Dlatego też chcemy wybudować kojce w należącym do nas miejscu na obrzeżach Gniezna, gdzie opiekę nad naszymi czworonogami pełniła będzie nasza członkinia.

Kojce będą interwencyjne, oznacza to, że psiaki trafiające do nich będą tam tylko na chwilę, a potem będą trafiały do kochających domów. Jest tam też teren wybiegowy o powierzchni około 2 tys. metrów, częściowo już ogrodzony. Po raz kolejny wierzymy, że nas nie zawiedziecie, bo do ratowania zwierząt nie potrzeba tylko pracy i chęci.

Potrzebne jest wsparcie rzeczowe, fundusze. Tylko dzięki dobrym duszom dużo możemy. Gdyby nie nasi Darczyńcy, nie byłoby tego, co mamy teraz. Dlatego ponownie apelujemy o pomoc! Liczymy na wsparcie Państwa czy też firmy w sfinansowaniu wybudowania punktu interwencyjnego. Będziemy wdzięczni za każdą kwotę, jaką zdecydują się Państwo ofiarować.

Koszt podwójnego kojca: 7311 zł, 2m x 6 m z budami i karmidełkami, dwie furtki (panel 229 szt., 458 zł), panel ogrodzeniowy (1040 zł), słup ogrodzeniowy (14 szt. 33 zł szt. - 462 zł), obejma na słup (32 zł x4). Montażem ogrodzenia zajmiemy się we własnym zakresie.

Kochani, wierzymy, że znowu nam się uda. Dziękujemy Wam z całego serca!

Pomogli

Ładuję...

4 dni do końca
Wsparły 304 osoby
7 073 zł (70,73%)
Brakuje jeszcze 2 927 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość