Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie... Niestety musimy Was prosić o dalszą pomoc. Bez niej nie damy rady!
Na zdjęciach możecie zobaczyć owoc ostatnich prac. Udało się postawić zupełnie nową kwarantannę z 6 CAŁKOWICIE NOWYMI BOKSAMI!



Do tego wszystkiego powstał również nowy magazyn, który pozwoli nam składować najwrażliwszy asortyment.
JESZCZE RAZ DZIĘKUJEMY WAM ZA WASZE OGROMNE SERCA!
Nie będziemy już mogli pomagać…
Gdy pojawiły się plany remontu naszego schroniska w Celestynowie, byliśmy pełni nadziei. Nowe plany jak zagospodarowana będzie przestrzeń, boksy, biuro, że powstanie staruszkowo dla naszych psich seniorów, obudziło w nas wizje lepszego jutra dla naszych podopiecznych.


Jednak ta radość nie trwała długo, od samego początku remontu napotykaliśmy przeszkody, zepsuta elektryka, stare rury do wody, budynek, w którym mieści się gabinet weterynaryjny, grozi zawaleniem.

Rachunki z dnia na dzień rosły w ekstremalnym tempie. Cały czas działaliśmy, staraliśmy się pomagać starszym, chorym zwierzętom, jak również tym zdrowym, które przebywały w naszym schronisku z nadzieją na nowy dom. Koszty rosły, pieniędzy ubywało z dnia na dzień, a sponsorzy zaczęli się wycofywać z deklaracji o pomocy, bo budżet się skończył, bo jednak nie dadzą rady pomóc. Dzwoniliśmy, prosiliśmy, jednak napotykaliśmy tylko odmowy i słowa, no niestety przepraszamy…
Zostaliśmy sami z remontem i naszymi podopiecznymi, którzy potrzebują pomocy.
A tak naprawdę każdy boks, to coś więcej niż tylko przestrzeń mieszkalna...
TO PSIA HISTORIA, KTÓRA POTRAFI SKRUSZYĆ NAWET NAJTWARDSZE SERCA

Maksio trafił do nas skrajnie zaniedbany i z połamanym biodrem oraz łapką. Dzisiaj może się już cieszyć spacerami i z każdym dniem staje się coraz silniejszy

Jeżynka trafiła do nas ze zdiagnozowanym nowotworem kości... Jedynym ratunkiem była amputacja łapki. Każdego dnia wolontariusze sprawiają, że Jeżynka odżywa.

Lupo, jak do nas trafił, był przerażonym psiakiem, który miał problem, żeby komukolwiek zaufać. Dzisiaj to zupełnie inny pies, Uśmiech nie znika z jego pyszczka

Jupiter został potrącony przez samochód, a człowiek zostawił go na pewną śmierć. Zajęliśmy się nim i sprawiliśmy, że może się cieszyć długimi spacerami. To fantastyczny psiak, który wciąż wierzy w ludzi.
To tylko kilka historii... Gdybyśmy mieli opisać je wszystkie, to nie starczyłoby nam na to miejsca....
Zbliża się zima, a jeśli nie ogarniemy niektórych prac przed nią, to utkniemy na parę miesięcy, bez możliwości pomocy tym, którzy bez nas nie dadzą rady.
Jednym z napotkanych problemów stały się boksy, które nie nadają się do ponownego postawienia, są zniszczone, pełne dziur, połatane do granic możliwości. Nie stanowią bezpiecznego miejsca dla psów, są to boksy, które mają parędziesiąt lat, więc nie możemy ich ponownie wykorzystać, a na nowe nie mamy już pieniędzy.



W schronisku mamy też bardzo dużo psiaków TTB, które wymagają bezpiecznych, przystosowanych pod ich energię i siłę boksów.

Więc przychodzimy z prośbą do Was, osób, które kochają zwierzęta, dla których ich los nie jest obojętny. Każda złotówka ma znaczenie, każda darowizna to nadzieja na lepsze jutro w tych małych psich oczach. Pomimo że nie mają kochających domów, stwórzmy im namiastkę dobrego życia.
Ładuję...