Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Wydawać by się mogło, że taka śliczna kruszynka musi mieć cudne życie u boku kochającego właściciela...
Nic bardziej mylnego. Sunia trafiła pod naszą opiekę po śmierci swojego opiekuna. Niestety nie miała lekko... była sunią hodowlaną, często rodziła szczeniaki. Nikt nie zastanawiał się jak to wpłynie na zdrowie tej małej suni, nikt o nią nie dbał...
Gdy Samba (bo tak dostała u nas na imię) już trafiła pod opiekę naszej fundacji wiedzieliśmy, że trzeba było pilnie wykonać zabieg sterylizacji, że mała jest mocno wyeksploatowana....

Zabieg przeszła bardzo ciężko, był on skomplikowany, ponieważ to małe ciałko miało już wykonanych do tej pory sporo cesarskich cięć. Na szczęście wszystko się udało, Samba wraca do sił.


Świadomość osób kupujących psy jest nadal bardzo mała, nikt nie interesuje się w jakich warunkach trzymane są psy hodowlane, jak często sunie są kryte i jak to wpływa na ich zdrowie. Bardzo często są kryte dożywotnio... Nie znają innego życia, nikt ich nie przytula, nie troszczy się o nie...
Samba zyskała szansę na lepsze życie. Jest to cudowna, spragniona kontaktu z człowiekiem sunia. Zasługuje na najlepszy dom na świecie.

Jeśli ktoś zechciałby pomóc w pokryciu kosztów związanych z operacją suni, pokryciem kosztów wykonanych badań, pobytem w lecznicy, szczepieniami będziemy bardzo wdzięczni.
Samba oczywiście też wszystkim będzie wdzięczna i dziękuje z całego swojego małego serduszka :)
Ładuję...