Strach, który nie ma oczu

Wsparło 20 osób
535 zł (26,75%)
Brakuje jeszcze 1 465 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Lutego 2021

Zakończenie: 4 Kwietnia 2021

26 Lutego 2021, 19:19
Już nie jestem sam!

W związku z trauma, jaką CAMEL przechodził pozbawiony jedynego przewodnika - swojej matki - sprowadziliśmy suczkę do fundacji, chociaż jest zupełnie dzika...  Przed nami długa praca nad resocjalizacją obojga, ale najważniejsze , że znowu są razem. Depresja CAMELA zniknęła natychmiast. Je, siusia , wypróżnia się i macha ogonem. Ale na widok człowieka oba chowają się do budy.. I tak zapewne jeszcze długi czas będzie się działo. 

Dostaliśmy zgłoszenie, jakich wiele... W Radomiu, na opuszczonej po śmierci właściciela posesji biegają pozostawione psy. Wszystkim grozi schronisko, krewni zmarłego od razu je tam zgłosili. Zawiadomione są wszystkie fundacje, dobrzy ludzie dokarmiają psy i próbują  je gdzieś umieścić, żeby ten najgorszy scenariusz się nie spełnił. Zabieramy dwa psiaki po kolei. Pierwszy jakoś sobie radzi w warunkach hotelowych, ale z drugim dzieją się dziwne rzeczy...

Ze zdrowego psa robi się wrak. Przez trzy dni nie wypróżnia się, nie siusia, nie je, nie wychodzi z budy, jest w całkowitej depresji. Czwartego dnia jedziemy do lekarza, pies daje ze sobą wszystko zrobić, pęcherz ma pełny, dlatego musi być cewnikowany. Pobieramy krew, dostaje kroplówkę na wzmocnienie, wracamy do hotelu - sytuacja jest bez zmian, kolejne 2 dni bez siusiania, jedzenia, picia, chęci wyjścia z budy. Ale tajemnica jego zachowania zostaje rozwiązana. Camel jest ślepy.

Nie wie, gdzie wylądował nagle, sam, z daleka od miejsca, które znał na pamięć. Nigdy, od urodzenia go nie opuszczał, przeraża go każdy nowy dźwięk, dotyk, osoba. Znał tylko byłego właściciela i panią, która go dokarmiała. Zachowywał się normalnie, dlatego nikt  nie zauważył kalectwa...

W warunkach, w jakich dotąd przebywał, brak wzroku mu nie przeszkadzał, znał teren i inne psy. Teraz jest w rozpaczy, kompletnie zdezorientowany i nieszczęśliwy... Jego organizm się zablokował ze strachu.

Dwukrotnie cewnikowany wrócił z wenflonem już nie do hotelu, ale do kojca w siedzibie fundacji.  Jest tutaj 12 obcych psów, ale to i tak najlepsze miejsce, jakie mamy. Siedzi skulony w budzie a psy co chwile pędzą go obszczekać, to stały rytuał, stado musi przyjąć nowego. Apelujemy do wszystkich o pomoc, ale także o dom tymczasowy! Bo jeśli istnieje psi samobójca, to Camel jest kandydatem. Wyniki krwi i moczu są prawidłowe. Pies jest zdrowy, choć niewidomy. Zdrowy, choć umiera ze strachu. Zdrowy, ale jeśli do jutra nie zje, jedzenie trzeba będzie znowu podać w formie kroplówki.

Oto psia psychika, której podobno nie należy brać pod uwagę. Psia samotność i rozpacz, która prowadzi do samozniszczenia. Błagamy o pomoc dla Camela!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
18 aktualnych zbiórek
77 zakończonych zbiórek
Wsparło 20 osób
535 zł (26,75%)
Brakuje jeszcze 1 465 zł
Wesprzyj