Pomóż wyleczyć Charona, którego zjadały muchy

Wsparły 43 osoby
1 290 zł (86%)
Brakuje jeszcze 210 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 9 Sierpnia 2019

Zakończenie: 10 Września 2019

20 Sierpnia 2019, 19:47
Nowe wieści o Charonie :)


Kociak walczy - prawe płuco jest słyszalne, regeneruje się, rana po amputacji okładana żelowymi opatrunkami ładnie się goi.
W tym tygodniu Charon będzie miał jeszcze operację amputacji koniuszka ogonka i ..... najprawdopodobniej w piątek przeniesie się z lecznicy do swojego domku. Domek cierpliwie czeka na kocurka - jest w 100% przygotowany na jego przyjęcie.
Trzymajcie kciuki by wszystko udało się tak jak jest zaplanowane.

Pokaż wszystkie aktualizacje

14 Sierpnia 2019, 10:25
Mamy pomyślne wiadomości o Charonie.

 Lewe płuco ładnie pracuje, kocurek zaczął zachowywać się po kociemu - myje się, mruczy, ma apetyt. Kontrolne badania krwi nie są idealne, ale lepsze niż były.

Niestety wciąż istnieje zagrożenie - prawe płuco jest niesłyszalne, rana po amputacji musiała zostać częściowo otwarta.

Leczenie grzybicy i amputacja części ogonka musi poczekać - podanie Charonowi w tej chwili narkozy jest zbyt ryzykowne.

Kocurek przez najbliższe 10 dni będzie przebywał w lecznicy pod okiem lekarzy. Mamy nadzieję, że będzie to już tylko 10 dni :)

Dziękujemy wszystkim za dotychczasowe wsparcie ❤️

Charon urodził się na wolności, na jednym z bytomskich osiedli. Jego mama to czarna, nieufna, wolno żyjąca kotka. 

W sobotę skontaktowała się z nami Pani karmicielka, która zgłosiła, że jedno z kociąt ma wyrwaną łapkę. Wolontariusz CHATULA przyjechał na miejsce i przez trzy godziny próbował złapać przerażonego kociaka. W końcu udało się - przedniej łapy nie było, z rany wystawała kość...

Charon w trybie natychmiastowym trafił do lecznicy weterynaryjnej. Na miejscu okazało się, że rana jest zainfekowana larwami much, które wyżerały martwą tkankę. Obecność larw wskazywała na to, że uraz nie był świeży i kociak cierpiał od kilku dni. Miał wiele szczęścia, że zakażenie nie objęło całego organizmu.

Rana została wyczyszczona, opatrzona, kociak dostał leki. W poniedziałek po badaniach krwi trafił na stół operacyjny. Trzeba było amputować gnijącą kość ramieniową wystającą z rany razem z łopatką.

Wyniki badań krwi nie są najlepsze, Charon ma anemię i leukocytozę. Z jednej strony wiemy, że organizm walczy, z drugiej jednak boimy się, czy osłabienie nie będzie postępować. Być może będzie potrzebne przetaczanie krwi...

Dodatkowo w płucach Charona po urazie stwierdzono ropę.

Na szczęście kociak ma apetyt, załatwia się i cierpliwie znosi kontrole. Ze względu na jego poważny stan przebywa w szpitaliku. 

Charon nigdy wcześniej nie znał dotyku człowieka, teraz uczy się zaufania do ludzi, dodatkowo musi opanować sztukę utrzymywania się i chodzenia na trzech łapach.

Rokowania są ostrożne, ale nie poddajemy się. Prosimy, pomóżcie nam opłacić koszty leczenia Charona.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
57 zakończonych zbiórek
Wsparły 43 osoby
1 290 zł (86%)
Brakuje jeszcze 210 zł
Wesprzyj