Pomóżcie napełnić michę bytomskim kotom, żeby miały siłę doczekać do wiosny

Wsparło 6 osób
92 zł (8,21%)
Brakuje jeszcze 1 028 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 14 Stycznia 2020

Zakończenie: 14 Lutego 2020

Zima, nawet lekka daje kotom w kość. Mokre, zimne dni powodują, że koty są bardziej głodne niż latem. Mają też mniejszą szansę na upolowanie czegoś do zjedzenia. Koty, o których Wam napiszemy, mieszkają w dwóch miejscach w Bytomiu. Pierwsze stado to wysterylizowane koty z dzielnicy Bobrek. Mają wyjątkowo trudne życie, chronią się w nieogrzewanych, wilgotnych piwnicach z cegły, a o odpadki ze śmietnika rywalizują z wałęsającymi się i puszczanymi samopas psami. Karmiciele robią, co mogą, jednak przy zimowym zapotrzebowaniu na kalorie nie wystarcza karmy dla wszystkich.

Zdjęcia, które widzicie, są marnej jakości, niestety nie ma szans na zrobienie lepszych. Koty nauczone doświadczeniem przychodzą tylko, gdy z miseczkami pojawiają się zaufani karmiciele. Drugie stado mieszka na kopalni będącej w stanie likwidacji. Pracujący na kopalni opiekun kotów zmarł, a koty zostały głodne, rzucające się nawet na suchy chleb.

Nie mają lekko, na terenie kopalni jest coraz mniej budynków zapewniających schronienie, coraz mniej pracowników, od których można coś wyżebrać. Kopalniaki zjedzą wszystko. Wczesną wiosną chcemy tam kontynuować akcję sterylizacji.

Kotów dokarmianych w obu miejscach jest łącznie około 30. Zakładając, że jeden kot zje miesięcznie ok. 2,4 kg karmy, do końca zimy potrzebujemy 140 kg karmy. 10 kg worek karmy Smila kosztuje prawie 80 zł. Rachunek jest przytłaczający – do napełnienia kocich brzuszków do końca zimy potrzeba 1120 zł.

Jeśli ktoś chciałby przesłać jakąś niepotrzebną karmę, to również z wdzięcznością ją przyjmiemy. Koty jedzą wszystko, lubią puszki, ale Smila ma najlepszy stosunek jakości do ceny w porównaniu z karmą puszkową. A priorytetem jest teraz, żeby żadne nie zastało pustej miski.

Nie jesteśmy w stanie zapewnić stałego dokarmiania wszystkim bytomskim kotom. Przez cały rok leczymy koty bezdomne, działkowe, z huty, „chore na wszystko”, pogryzione, połamane. Koszty weterynaryjne są niestety stale wysokie. Dlatego prosimy – pomóżcie napełnić michę bytomskim kotom, żeby miały siłę doczekać do wiosny.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
62 zakończone zbiórki
Wsparło 6 osób
92 zł (8,21%)
Brakuje jeszcze 1 028 zł
Wesprzyj