Pomóż nam uratować ich życie! Tylko razem możemy im pomóc!

114 zł
Wsparło 6 osób
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 10 Września 2021

Zakończenie: 31 Października 2021

Fundacja Psi Los powstała w 2011 roku, od tamtego czasu nieustająco wspieramy bezdomne i potrzebujące zwierzęta, pomagamy schroniskom, przytuliskom i fundacjom. Nie sposób nawet policzyć, ilu zwierzętom pomogliśmy, ile zwierząt nakarmiliśmy i wyleczyliśmy przez te wszystkie lata.

Przynajmniej kilka razy w miesiącu do naszej Fundacji zwracają się osoby prywatne, których ciężka sytuacja finansowa nie pozwala na pokrycie kosztów leczenia psów i kotów. Zawsze sprawdzamy i weryfikujemy sytuację, w jakich znalazły się te osoby, zawsze potwierdzamy czy konkretny zwierzak rzeczywiście jest chory i potrzebuje pomocy. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie pomóc...

Najgorsze są wypadki losowe i nagłe np. potrącenie przez samochód, upadek z wysokości, pogryzienie przez innego psa. Nie ma czasu na zorganizowanie zbiórki, nie ma czasu na sprawdzenie wszystkiego. Zwierzak cierpi, wymaga natychmiastowej operacji – a my nie możemy pomóc! Nie dlatego, że nie chcemy – dlatego, że nie mamy środków, by pokryć koszty.

Naszym marzeniem, o którym zawsze wspominam, kontaktując się z osobą potrzebującą pomocy dla czworonoga, jest posiadanie na koncie „wolnych środków”, które moglibyśmy wykorzystać do opłacenia kosztów leczenia czy operacji właśnie w tych nagłych wypadkach. Niestety, nie mamy takich „wolnych środków” – dlatego czasem, z wielkim żalem i bolącym sercem musimy odmówić.

Tworzone na portalu RatujemyZwierzaki zbiórki żyją trochę własnym życiem, nie sposób przewidzieć rezultatu. Nigdy nie wiemy, która zbiórka osiągnie 100% celu (potrzebnej kwoty). Jedne zbiórki idą „jak woda”, mimo że wcale się tego nie spodziewaliśmy, inne zbiórki kapią jak „krew z nosa”, mimo że byliśmy pewni osiągnięcia celu (jeśli znacie klucz, którym kierują się Darczyńcy, powiedzcie nam o nim).

Niestety, coraz częściej nie udaje się zebrać 100% potrzebnej kwoty, zazwyczaj zbiórki „zatrzymują” się na 40-50-60 procentach i ani drgną. Wtedy modyfikujemy leczenie, za zgodą lekarza odstępujemy od drogiej operacji, zastępując zabieg leczeniem farmakologicznym i rehabilitacją. Czasem to pomaga  i zwierzak wraca do pełnej sprawności, czasem niestety nie.

Oto kilka przykładów zbiórek aktywnych:

„Czerniak nie musi być wyrokiem śmierci dla 6-letniego Lutera” – z potrzebnej kwoty przeznaczonej na chemioterapię udało się zebrać niecałe 50%

„Neska po urazie kręgosłupa przestała chodzić, tylko szybka diagnostyka i operacja pozwolą jej wrócić do zdrowia!” – z potrzebnej kwoty przeznaczonej na operację udało się zebrać niewiele ponad 50%

„Cukrzyca, chora wątroba i trzustka! Gigantyczne koszty leczenia! Bez Was nie damy rady...” – zbiórka trwa od 25 sierpnia, stoi w miejscu, udało się zebrać 1% potrzebnej kwoty.

Czasami zdarzają się sytuacje bardzo przykre - zwierzak przegrywa walkę z życiem, czasem jak w wypadku poniższej zbiórki pozostają po nim miłe wspomnienia i... dług w lecznicy.

Przykład:

„Leczony paliatywnie Bryś odszedł za tęczowy most... Pozostał dług w lecznicy.” – z potrzebnej kwoty udało się zebrać 64%. Psiak przegrał walkę z chorobą, odszedł za tęczowy most, a w lecznicy pozostał dług w wysokości 1250 złotych.

Jednak chyba najgorsze dla nas są zbiórki „zapomniane”. Chodzi o zbiórki organizowane dla przewlekle, nieuleczalnie chorych zwierząt, które do końca swojego życia muszą przyjmować drogie leki i być pod stałą opieką lekarza weterynarii.

"Ponownie prosimy o pomoc dla Kamy, psiaka chorującego na przewlekłą chorobę!" - Przykładem jest zbiórka dla chorego na czyraczycę okołoodbytową psiaka im. Kama. Pierwsza zbiórka na leczenie Kamy trwała od lutego do maja 2020 roku, zebraliśmy wtedy 96% potrzebnej kwoty tj. 3371,49 PLN. W ciągu kilku miesięcy opłacaliśmy jego leczenia.

W grudniu 2020 roku utworzyliśmy dla niego kolejną zbiórkę, zebraliśmy tylko 50% potrzebnej kwoty, czyli 1365 zł. Zebrane środki się skończyły ponad miesiąc temu. Pytanie co dalej? Zaprzestać leczenia? Zmarnotrawić to, co do tej pory udało się osiągnąć? Skazać tego ponad piętnastoletniego psiaka na cierpienie? Uśpić?

Naszym marzeniem jest mieć na koncie środki, które wykorzystamy przede wszystkim w nagłych sytuacjach, w których nie ma czasu na utworzenie zbiórki i czekanie na jej wynik. Chcielibyśmy mieć także środki dla psów takich, jak opisany wyżej Kama, o którym każdy już zapomniał, nikt nie wpłaca na jego leczenie, a on „jak na złość” nadal żyje...

Zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie nas kwotą, która przynajmniej na jakiś czas pozwoli nam pierwszy raz w życiu poczuć tzw. margines bezpieczeństwa, pozwoli nam szybko reagować i pomagać tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Pamiętajmy, że każdy z nas może w przyszłości znaleźć się w trudnej życiowo sytuacji, zostać bez pracy, często bez środków do życia – a los bywa niekiedy bardzo okrutny, potrafi uderzyć często w najczulszy punkt – w zwierzaka, który nieszczęśliwie poważnie zachoruje, zostanie pogryziony, ulegnie wypadkowi, czy niefortunnie zeskoczy z fotela, uszkadzając kręgosłup – co wtedy zrobicie? Kto Wam pomoże, jeśli nie będzie Was stać na opłacenie sporych kosztów leczenia, operacji itd.

Na zakończenie powieje optymizmem... Mamy za sobą wiele zbiórek, często na duże kwoty, zbiórek, które osiągnęły 100% albo nawet ponad 100% potrzebnej kwoty, pomimo iż zakładając je, byliśmy pełni obaw, nie wierzyliśmy, że się uda, że uzbieramy. Za całą pomoc, za Wasze wielkie serca bardzo Wam dziękujemy!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
65 zakończonych zbiórek
114 zł
Wsparło 6 osób
Wesprzyj