Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani.
Wiele z tych uratowanych przez Kasię kotków wyzdrowiało i znalazło nowe domki.
Kilka zostało u Kasi na stałe ze względu na trwałe kalectwo.
Kasia ciągle pomaga bezdomnym kotkom i wciąż ratuje nowe istnienia .
Dlatego bardzo , bardzo prosimy o wsparcie gdyż koszty w lecznicy potroiły się .
Kochani, potrzebna pomoc dla Katarzyny. Kto to jest Kasia? Taka sobie drobna osóbka, która pracuje, ma rodzinę i stadko kotów do zaopiekowania. A nie są to zwyczajne koty.
Kotki chore, kalekie, niepełnosprawne. Ratuje te kociny z różnych miejsc. Niektóre zostają u niej, gdyż nie może znaleźć dla nich domów. Innym udaje ten dom się znaleźć. Nieraz widziałam te kociny w lecznicy, gdzie czekały na operacje, zabiegi, leczenie antybiotykowe. Najczęściej Kasię i kotki można spotkać w lecznicy Wetka w Żyrardowie. Bardziej skomplikowane choroby jeżdżą do specjalistów w Warszawie.


Nie wiem, jak daje radę psychicznie, nie tylko patrzeć, trzymać na ręku, ale opiekować się nimi przez resztę życia. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nikogo nie prosi o pieniądze. Za wszystko płaci sama. Jest zwykłym człowiekiem, który prywatnie pomaga chorym, kalekim, bezdomnym kotkom. Ostatnie przypadki kosztowały ją majątek. Ale Kasia nie skarży się, nie narzeka, po prostu ratuje.



Zaproponowałam jej pomoc, założenie zbiórki. Przecież to nic złego poprosić o wsparcie. Ludzie zbierają na bardzo różne potrzeby. A to są przecież kotki bezdomne, niczyje, ale jakże skrzywdzone. Zdjęcia w tej zbiórce, to tylko ostatni mały urywek z jej podopiecznych. Niektóre są po operacji, niektóre przed. Niektóre urodziły się w polu z tylko połową czterech łapek, jedna z połową tylnych łapek, niektóre są po usunięciu jednego oczka, jedne obydwu, jedna koteczka jedzie na amputację łapki, inna na usunięcie obydwu oczu. Wiele z tych wyleczonych , uratowanych sama zawiozła do stałych już domków. Jej pomoc jest nieoceniona.





Uważam jednak, że leczenie zwierząt jest bardzo kosztowne i dla jednej, prywatnej osoby, ogromnym obciążeniem. Dlatego bardzo, bardzo prosimy Was kochani o pomoc. Pozostawienie takich osób samych sobie, doprowadzi do wypalenia a wówczas nie będzie mogła pomóc już żadnemu ogonkowi.




Ładuję...