Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Niestety niedawno koteczka odeszła...
Pewnego dnia w szpitalu weterynaryjnym zaczęła się dusić, poszerzono diagnostykę i okazało się, że ma w jamie brzusznej guza, który jest nieoperacyjny i sprawia jej ból...
Jedyne co można było zrobić, to pozwolić jej odejść, by dłużej już nie cierpiała :(
Bardzo dziękujemy Pani Magdalenie, której wrażliwość nie pozwoliła przejść koło kotki obojętnie.
Dziękujemy także całemu zespołowi Przychodni Weterynaryjnej Piotra Dąbrowskiego, za fachową i czułą opiekę nad Hanką do końca jej dni.
Niestety niedawno koteczka odeszła...
Pewnego dnia w szpitalu weterynaryjnym zaczęła się dusić, poszerzono diagnostykę i okazało się, że ma w jamie brzusznej guza, który jest nieoperacyjny i sprawia jej ból...
Jedyne co można było zrobić, to pozwolić jej odejść, by dłużej już nie cierpiała :(
Bardzo dziękujemy Pani Magdalenie, której wrażliwość nie pozwoliła przejść koło kotki obojętnie.
Dziękujemy także całemu zespołowi Przychodni Weterynaryjnej Piotra Dąbrowskiego, za fachową i czułą opiekę nad Hanką do końca jej dni.
Poznajcie Czarną Hankę – starszą, drobną kotkę o ogromnych, pełnych rezygnacji oczach. Przez lata żyła na ulicy – samotna, głodna, niewidzialna. Teraz kiedy los wreszcie ją dostrzegł, okazało się, że jest w bardzo złym stanie i pilnie potrzebuje pomocy.

Została odłowiona z podwórka – brudna, wychudzona, zaniedbana. Miała przycięte ucho – znak, że została kiedyś wysterylizowana i wypuszczona. Potem została już tylko walka o przetrwanie. Dziś Hanka waży zaledwie tyle, co nic – 2,15 kg. Skrajne wychudzenie, zaniki mięśni, matowe, skołtunione futro, bolesna jama ustna pełna kamienia i stanów zapalnych.
Stan zdrowia Czarniej Hanki:
Przewlekła niewydolność nerek – obie nerki zmienione chorobowo, widoczne torbiele.
Anemia, odwodnienie, bardzo osłabiony organizm.
Zmiany w wątrobie i jelitach, potwierdzone w USG.
Bolesny stan zapalny przyzębia – jedzenie to dla niej cierpienie.
Zaleganie gazów w jelitach, znaczne osłabienie trawienia.
Ogromne ilości pcheł i woskowiny w uszach – natychmiast rozpoczęto leczenie.
Na szczęście: testy FIV/FeLV są ujemne.
Hanka ma około 10-12 lat. Choć życie jej nie oszczędzało, ona wciąż walczy. Cicho mruczy podczas głaskania, jakby dziękowała za każdy dotyk, za każdy kęs karmy, za ciepło.
Nie mamy złudzeń – walczymy o komfort, godność i może jeszcze wspólne miesiące, a może lata. Ale potrzebujemy pomocy.
Leczenie, kroplówki, leki, diagnostyka, zabieg sanacji jamy ustnej, specjalistyczna karma nerkowa, suplementy, wizyty kontrolne – to wszystko kosztuje. Hanka nie ma nikogo poza nami. I Wami.

Prosimy – pomóż nam walczyć o Czarną Hankę. Każda złotówka to nadzieja. Udostępnienie to też ogromna pomoc – może dzięki Tobie znajdziemy jej dom na ostatnie lata? Dziękujemy, że nie zostawiacie takich jak ona. 💔
Ładuję...