Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.










Naszczęście wszystkie beztrosko leżą zadowolone, nie martwią sie o faktury. I niech tak będzie. Prosimy Panstwa o pomoc.

Czy możliwe jest zapewnienie godnej spokojnej starości bezdomnym psim seniorom? Każdego dnia udowadniamy, że tak!
Azyl dla starszych psów na Suwalszczyźnie to miejsce, w którym psy chore, u schyłku życia mogą odnaleźć swój spokój. Wiemy, że mają mało czasu, ale właśnie to nas motywuje do wykorzystania go jak najlepiej.
Do Azylu trafiają psiaki w różnym wieku i o różnym stanie zdrowia. Wszystkie są do adopcji, jednak niewiele osób decyduje się na przygarnięcie staruszka i tak oto Azyl zapełnił się psimi seniorami. Nasi młodzi podopieczni szybko znajdują domy, a staruszkowie to już stali mieszkańcy Azylu.


Znajdujemy się w północno-wschodniej części Polski, gdzie bezdomność i potrzeby psów z nią związane są ogromne. Stosunek ludzi do psów jest tutaj bardzo przedmiotowy, wiele z nich traktowanych jest okrutnie, a gdy przestają być potrzebne, lądują na ulicy lub w schronisku. To właśnie dla nich każdego dnia poświęcamy swój czas i staramy się otoczyć je opieką, na którą bez wątpienia zasługują. Dziś możesz nam w tym pomóc wspierając naszą działalność.
Każdy miesiąc to wizyty w gabinetach lekarskich i faktury, faktury, faktury.



Poznajcie Gogiego - w schronisku spędził ponad 6 lat. Bez żadnego ogłoszenia ani bez pokazania, że taki dobry, poczciwy pies tam siedzi. Być może i tak nie znalazłby wtedy domu, ale ludzie zrobili mu wielką krzywdę i zlekceważyli to, że Gogi ma tylko jedno życie - a przez to, że nikt o nim nie wiedział, spędzał je niewidoczny, w stadzie psów, w schroniskowym kojcu. Dobry, kochany pies, który tak ufa ludziom i lubi wszystkich wokół.
Po dawnym życiu ma pamiątkę: naderwaną dolną wargę, która może dla kogoś z boku wyglądać nieestetycznie, ale Gogiemu nie przeszkadza. Gogi uwielbia spacery i daje na nich radę, mimo lat spędzonych w bezruchu i mimo tego, że jest starszym psem.


Neptun udaje, trochę nieudolnie, labradora. Udaje też, z podobnym skutkiem, psa, któremu nic nie dolega. Który widzi jak inne psy. Ale Neptun nie widzi, nic a nic. W jakich okolicznościach stracił wzrok, nie wiemy (nie jest starym psem, więc przyczyna musi być inna). W jakich okolicznościach stracił dom - również nie. Został znaleziony zimą gdzieś w polach pod Białymstokiem, zagubiony podczas mrozów i zdany tylko na swój nos; gdyby nie pomoc, pewnie by nie przeżył. Był w bardzo złym stanie: wygłodniały, wychudzony, zjadany przez kleszcze. Postanowił jednak żyć - i okazał się przemiłym psem.



Wspieramy także adopcje z zaprzyjaźnionych schronisk, opłacamy trudne przypadki operacji i leczenie jak w przypadku psa Rezusa z Cyganowa. Dwie skomplikowane operacje stawu łokciowego, wizyty w klinice Boliłapka w Białymstoku oddalonej od nas o 140 km.








Już dziś dołącz do nas i stań się częścią "Azylu dla starszych psów" - miejsca, które zapewnia schronienie, spokój i najlepszą opiekę psim staruszkom! Ale także zostań Przyjacielem schroniska na końcu świata. Tym schroniskiem jest Cyganowo w Konstantynówce koło Sejn, za płotem już Litwa.
Wolontariuszy jak na lekarstwo, adopcje lokalne marginalne, trzeba szukać domów w całej Polsce i dalej. Za chwilę spłynął faktury za maj... Gorąco prosimy o pomoc. Serdecznie dziękujemy za każdą podarowaną złotówkę.
Ładuję...