Czy to będzie koniec Kotikowa?

Wsparło 156 osób
7 368,73 zł (36,84%)
Brakuje jeszcze 12 631,27 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 25 Stycznia 2021

Zakończenie: 30 Kwietnia 2021

Pukamy do wszystkich drzwi, aby ratować bezdomne, kalekie i chore kociaki. Od lat jesteśmy ich przysłowiową deską ratunku, ale wobec niewyobrażalnych trudności finansowych czujemy się bezsilni i wypaleni. W zeszłym roku prosiliśmy Prezydenta Miasta Gdańska za pośrednictwem Gdańskich Nieruchomości, by zwolniono nas z kosztów zarządu nieruchomością wspólną, do której należy lokal fundacji Kotikowo przy ul. Własna Strzecha 18B w Gdańsku.

Niestety Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska nie przychylił się do naszej prośby:

Koszty wynoszą 450,00 zł miesięcznie, co daje w roku kwotę 5 400,00 zł. Z naszych skromnych przychodów nie jesteśmy w stanie tych kosztów pokryć. Mimo że dokładamy wszelkich starań, aby minimalizować wydatki związane z bytowaniem i leczeniem naszych czworonogów i zgromadzonymi środkami gospodarujemy bardzo odpowiedzialnie i oszczędnie, to zobowiązania finansowe rosną, skutkując coraz wyższymi zaległościami w opłatach.

W chwili obecnej bilans ujemny oscyluje w granicach 10 tys. z. Największe zaległości w opłatach mamy:

·       w gabinecie weterynaryjnym ok. 5 tys. zł za korzystanie z usług leczenia , zabiegów i sterylizacji

·       w realizacji faktur wystawionych przez Gminę Miasta Gdańska za koszty zarządzania nieruchomością wspólną, gdzie w suterynie mieści się pomieszczenie fundacyjne dla kotów. Jesteśmy dłużnikami na kwotę  5 064,33 zł.

Od lutego 2020 roku nie jesteśmy w stanie wnosić tych opłat, gdyż mając wybór między zaspokojeniem życiowych potrzeb naszych podopiecznych i ratowaniem im zdrowia a wnoszeniem opłat lokalowych, zawsze wybieraliśmy to pierwsze.

Oprócz spłat zaległości, finanse potrzebne są również na bieżące funkcjonowanie fundacji. Najwięcej wydatków generuje: zakup karmy,  żwirku, leków i usług weterynaryjnych, opłat mediów (np. konieczność dogrzewania suteryny zimą wynosi miesięcznie ok. 1 tys. zł.).

Pieniądze pozyskujemy głównie od indywidualnych darczyńców.

W 2020 roku przychód taki wyniósł:

- 21 500 zł to indywidualne darowizny

- 13 500 zł to kwota z 1% podatku PIT

-   6 000 zł to darowizna Gdańskiej Stoczni Remontowej  SA przeznaczona na całoroczne utrzymanie „ kotów stoczniowych”, które również mamy pod swoimi skrzydłami.

Skala wydatków znacznie przekracza wysokość środków, które otrzymujemy.

To, że jeszcze fundacja działa, zawdzięczamy wolontariuszom, którzy nie szczędzą własnych pieniędzy, czasu i zaangażowaniu, aby ulżyć kociej (nie) doli.

Grupa wolontariuszy to grupa osób niewysoko uposażonych materialnie, która bezinteresownie pomaga słabym i skrzywdzonym zwierzętom i dzieli się tym, co ma. Fundacja narodziła się w 2011 i przez te lata uratowaliśmy tysiące kotów i ograniczyliśmy w znacznym stopniu populację, prowadząc systematycznie akcje sterylizacyjne.

Obecnie sensowna i ważna działalność Fundacji Kotikowo, polegająca na niesieniu ulgi w cierpieniu, zapewnieniu bezpiecznej egzystencji, ograniczeniu bezdomności kotów wolnobytujących i zmniejszaniu populacji bezdomnego, miejskiego stada - stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Obawiamy się, że wkrótce pojawi się ! – po podjęciu decyzji: ZAMYKAMY DRZWI FUNDACJI KOTIKOWO!

Stanęliśmy pod ścianą i jest to mur nie do przebicia! Jedynym ratunkiem jest wsparcie finansowe fundacji. Apel i gorącą prośbę kierujemy do tych, którzy widzą dalej niż czubek własnego nosa i zachowali ludzką wrażliwość. Bez Was i bez fundacji Kotikowo bezdomnych kotów będzie w mieście, a te chore, okaleczone nie przeżyją.

Zarząd i Wolontariusze Fundacji KOTIKOWO

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
17 zakończonych zbiórek
Wsparło 156 osób
7 368,73 zł (36,84%)
Brakuje jeszcze 12 631,27 zł
Wesprzyj