Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Najłatwiej zbiera się pieniądze na różne tragedie i okrutne, pokazujące cierpienie zdjęcia.
Już dawno podjęłyśmy decyzję, że nie będziemy tego robić w ten sposób.
Pokazujemy Wam codzienne życie fundacji, naszych podopiecznych i ewentualnie opowiadamy o tragediach, nie epatując okrucieństwem. Uznajemy, że to uczciwe i widzimy, że macie podobne odczucia, patrząc jak dużą społeczność tworzymy.
Z czego fundacja utrzymuje swoich podopiecznych na co dzień? Z Waszych wpłat na konto, z blików i Patronite oraz - za co dziękujemy z całego serca - z 1,5%. I to właśnie z tych środków możemy pomagać zmaltretowanym przez los i przez ludzi zwierzętom, jednocześnie nie strasząc Was zdjęciami urwanych kończyn.
Przed nami najtrudniejsza zbiórka w historii fundacji. Po pierwsze największa, bo 250 tysięcy złotych to kwota ogromna, a po drugie mało… marketingowa, ponieważ zbieramy na remont dachu.
Po kolei spróbujemy wytłumaczyć, dlaczego to dla nas tak istotna, niezbędna inwestycja. Dach przykrywa „stajnię” - nazwa pozostała z czasów, gdy faktycznie znajdowały się tam konie. Dzisiaj jednak mieszkają tam nasze zwierzęta gospodarskie, znajdują się nowe wyremontowane kojce, w których śpią i chronią się przed deszczem nasze psy i koty oraz - od niedawna - w budynku znajduje się nowoczesny, klimatyzowany pokoik dla psów w najtrudniejszym stanie. W stajni znajdują się również nasze zapasy pożywienia dla zwierząt - działa profesjonalna chłodnia, na strychu magazynujemy siano i słomę.



Stajnia jest miejscem, które zapewnia największa ochronę dla wszystkich zwierząt i w sytuacji zagrożenia (ludzkiego lub pogodowego) możemy tam przetransportować praktycznie dowolne zwierzę.
Kosztorys przygotowywałyśmy wiele miesięcy - zajęła się tym profesjonalna firma. Powstał w zeszłym roku i opiewał na kwotę 170 tysięcy. Niestety brak środków oraz przede wszystkim - sroga zima, uniemożliwiły nam rozpoczęcie prac. Dzisiaj nieśmiało prosimy Was o pomoc. Nie możemy dłużej czekać - dach może nie przetrwać kolejnej zimy, nie zagwarantuje bezpieczeństwa naszym zwierzętom. Kwota rośnie - ten sam kosztorysant i wykonawca zwiększyli kwotę do widocznej obecnie. Nie chcemy, żeby urosła ponownie.
Jak będziemy się rozliczać? Od samego początku będziemy Wam pokazywać faktury wystawiane za każdy etap prac.
Wierzymy w Was i prosimy o pomoc.
Ładuję...