Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Ostatni tydzień był dla nas bardzo ciężki. Interwencja goniła interwencję... W niespełna 5 dni do schroniska trafiło 14 psich nieszczęść.



Wśród nich ona – Danusia. Suczka z otwartym guzem, który krwawił, ropiał, gnił...



Właściciel Danusi nie widział w tym nic złego, bo w końcu samo się zagoi... Swoją niedolę dzieliła z Gabrysią, a teraz obie zaczynają nowe życie. Gabrysia może zacząć je od razu, Danusia najpierw musi stanąć na łapy.


Przy oględzinach weterynaryjnych okazało się, że poza tym jednym otwartym guzem ma jeszcze dwa inne na tylnej łapie oraz na listwie mlecznej. Na chwilę obecną dzięki Gabinetowi Weterynaryjnemu DuoWet z Dolska gnijąca rana została zaopiekowana, a na pozostałe guzy przyjdzie jeszcze czas, gdy Danusia odzyska siły!
Kochani, Danusia potrzebuje teraz moc Waszych pozytywnych myśli, a my potrzebujemy pomocy finansowej, aby móc naprawić to, co jej oprawca zaniedbał.


I wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? Że zarówno Danusia, jak i Gabrysia kochały i na pewno nadal kochają swojego oprawcę i gdy tylko by to od nich zależało na pewno chciałyby do niego wrócić!

My jednak na to nie pozwolimy i pokażemy, że można żyć inaczej! Prosimy o Wasze wsparcie!
Ładuję...