Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Najpierw kupiona jako puchata kuleczka, a gdy się zestarzała, wyrzucona z samochodu jak śmieć. To historia Czuczu, która została odłowiona i trafiła do nas. To, jak właściciele potraktowali tego psa, jest obrzydliwe. Jak można być tak okrutnym i nieczułym na drugą, niewinną istotę...
Czuczu swoje lata młodości ma dawno za sobą. Jest bardzo miła i spokojna, ale po tym jak została wyrzucona, zdezrientowana unikała ludzi. Bała się ich, ale nie stanowiła zagrożenia. Pomimo tego została odłowiona jak dzika bestia - na chwytaku, przy krzykach zaciągnięto ją do klatki. Dlaczego nawet w tak trudnym dla psa momencie ludzie nie mogą wykazać się choć odrobiną współczucia i troski? Ściszyć głos, być spokojnym, nie spieszyć się... niby tak niewiele, ale dla przerażonego psa robi ogromną różnicę.

Gdy do nas trafiła była bardzo wystraszona. Powoli jednak otwierała się na ludzi i psy. Okazala się być spokojną, mądrą, starszą sunią. Trudno uwierzyć, że ktoś pozbył się jej w taki podły sposób.
Bardzo prosimy o wsparcie życia Czuczu. Konieczny był zabieg owiariektomii, a utrzymanie tak dużego psa jest bardzo kosztowne: szczepienia, odrobaczenia, ochrona przed kleszczami, badania kontrolne i jedzenie, które z miesiąca na miesiąc drożeje.

Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu zabiegu i zapewnieniu jej tych zupełnych podstaw. Każda wpłata jest na wagę złota. Tylko razem możemy zapewnić Czuczu najlepszą opiekę i poczucie bezpieczeństwa, które będzie miała być może pierwszy raz w życiu.
Ładuję...