"Po co Wam taka padlina?" Beniamin chce żyć na przekór wszystkiemu i wszystkim

Wsparły 684 osoby
21 668,19 zł (48,15%)
Brakuje jeszcze 23 331,81 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 15 Marca 2019

Zakończenie: 15 Kwietnia 2019

18 Marca 2019, 13:14
Nie mamy najlepszych wieści

 

Kochani! Beniamin już zabrany od handlarza (całą drogę leżał na przyczepie - dziękujemy Markowi, który go transportował, za ogromną troskę!) i mamy wyniki diagnostyki, które nas przeraziły.


Otóż Beniamin cierpi na osteodystrofię - czyli nieprawidłowo ukształtowały mu się kości w nosie. Oddycha przez nos tylko w 20 procentach. Poza tym oddycha przez pysk. Spowodowane jest to ogromną dysproporcja witamin, małą ilością wapnia. Nie da się nawet zrobić badania endoskopem. Lekarze na ten moment rozpatrują tracheotomię, która jednak grozi zapaleniem płuc przy wciąganiu chłodnego powietrza. Rozpatrywane są inne opcje, poszukiwania i dalsza diagnoza trwają, konsultujemy się też z klinikami za granicą, czy ktoś miał podobny przypadek i czy można pomoc Beniaminowi. W skrócie - obecne zmiany są wynikiem zagłodzenia konia. Będziemy teraz przekazywać sprawę naszej kancelarii prawnej, aby nie pozostawić tak sprawy małego Beniamina.

Tymczasem prosimy Was o dalszą pomoc!

Z każdym mijającym dniem dociera do nas, że blokowanie Skaryszewa niczego nie zmienia. Te, które na targ nie dotarły, bo regulamin i inspekcja by ich nie przepuściły - wcale nie zniknęły z powierzchni ziemi w kierunku jakiegoś zwierzęcego Edenu. Nagle nie odmłodniały ani nie nastąpiło cudowne uzdrowienie. One są. Cierpią, czekają i wożone są na inne targi albo sprzedawane na prywatnych spędach, gdzie nikt z nas nie ma dostępu.

Kolejne Echo Skaryszewa, 2 letni koń Beniamin. Daliśmy mu imię trochę na przekór losowi, bo wcześniej go nie miał. Miał nawet jechać na Skaryszew, ale był tak chory, że upadł podczas załadunku. Więc został. Handlarz śmieje się, że jak trzeba będzie to wciągnie go jak krowę na leżąco, obojętne. Czekał też nie będzie, bo twierdzi, że „to truchło może się przekręcić w każdej chwili".

Beniamin ma wielki łeb i niewielką resztę siebie. Miał być potężnym koniem, potężnej rasy. Chudy i cherlawy chwieje się, trzymany na podartym kantarku. Braki żywieniowe lub jakaś wrodzona dysfunkcja, tego nie wiemy. 

Beniamin to jednak dzieciak przewraca zalotnie oczami i próbuje wesoło rżeć, co wbrew jego intencji dodaje tylko dramatu. Przerośnięte kopyta i powykręcane nogi sprawiają, że ledwo trzyma się pionu. Ale wola życia jest większa. 

Nie wie, Beniamin, jak bardzo jest chory albo choroba na tyle go już zamroczyła. Beniamin ma grypę, spuchniętą mocno głowę i ogromne problemy z oddechem, nieustannie charczy i ledwo trzyma się na swoich powykręcanych nogach. 

Kiedy szukamy transportu i tłumaczymy stan Beniamina i konieczność jazdy, gdy tylko zbierzemy pieniądze, dudni nam w słuchawce „ale po co Wam taka padlina, zarazi Wam tylko resztę koni, a potem i tak zdechnie". Zaraz potem drugi numer i: „nie będę sobie brudził takim śmierdzielem przyczepy". W końcu znajdujemy kogoś, kto mówi prosto „okey, trzeba pomóc dzieciakowi, to pojadę". 

Spoglądamy jeszcze raz na zdjęcia Beniamina. Nie takie konie wyciągaliśmy z weterynarzami, a bywało, że nagle odchodziły te względnie zdrowe. Przecież to nie człowiek tak naprawdę decyduje, tylko siła wyższa. 

Kochani, szukamy kliniki, szukamy miejsca, które przyjmie Beniamina, a ostatecznie mamy izolatkę. Bo kliniki, które obdzwoniliśmy, nie chcą przyjąć konia z zołzami ze względu na duże ryzyko zarażenia innych przebywających tam koni, a choroba ta niegdyś zmuszała do odstrzału lub natychmiastowej eutanazji. 

Błagamy Was o pomoc, musimy Beniamina odebrać jeszcze dziś. Potrzebne są pieniądze, aby opłacić jego wykup, transport i klinikę, którą mamy nadzieje znaleźć. W drugiej kolejności obiecujemy Wam, że prześledzimy drogę życia tego dzieciaka i znajdziemy tych, którzy doprowadzili go do takiego stanu. Handlarz twierdzi, że właścicielem Beniamina był wysoko postawiony urzędnik jednej z gmin. Nawet jeśli okaże się to prawdą, z pewnością wynajętej kancelarii prawnej, która z nami od dawna współpracuje - nie zrobi to różnicy. Ważne, aby nie zgadzać się na takie traktowanie zwierząt. 

Tymczasem my już błagamy Was o pomoc dla Beniamina. Bez Was nie ma szans przeżyć. Liczy się każda minuta, bo z każdą minutą Beniamin słabnie a jego szanse maleją. 

PS. Uprzedzimy też Wasze pytanie, czy Beniamina nie można odebrać. Handlarz wezwał weterynarza (licząc, że wyleczy konia, potrzyma i utuczy i więcej zarobi) i Beniamin otrzymał antybiotyki, ale niewiele zmieniło to jego stan, zaś kopyta w jego obecnej formie nie nadają się do robienia, bo Beniamin nie wie co znaczy dawać nogi. Podanie ogólnego znieczulenia najpewniej zakończyłoby życie Beniamina, bo jego osłabione serce by tego nie wytrzymało. 

Odliczanie trwa. Prosimy dołącz do akcji tego dzieciaka, nie ma nikogo poza nami... 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
18 aktualnych zbiórek
64 zakończone zbiórki
Wsparły 684 osoby
21 668,19 zł (48,15%)
Brakuje jeszcze 23 331,81 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość