Jan bardzo potrzebuje Twojej pomocy!

Zbiórka zakończona
Wsparło 79 osób
2 410 zł (17,85%)

Rozpoczęcie: 12 Lutego 2020

Zakończenie: 30 Marca 2020

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Czasami jedno przewinienie skazuje zwierzę na tragiczne konsekwencje. Czasami jedno niepożądane zachowanie skazuje zwierzę na śmierć. I tak było w przypadku Jana – wielbłąda, który wydawać by się mogło – miał wszystko. Miał swoje miejsce na ziemi, bezpieczny dom, opiekę i zainteresowanie. Wszystko, czego może chcieć zwierzę. Jednak stracił to nagle i bezpowrotnie. Jedna sytuacja odmieniła jego życie na zawsze.

Wielbłądy od tysięcy lat żyją w bliskości człowieka.

Jan żył u boku swego właściciela, jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, dlatego miał zapewnione wygodne i spokojne bytowanie. Jednak czasem życie niespodziewanie zmienia swój bieg. Los wystawił Jana na próbę. Kiedy pewnego dnia jego właściciel pod wpływem alkoholu zbliżył się do niego, ten w obawie o swoje bezpieczeństwo odgryzł mu palec. Strach spowodowany nienaturalnym zachowaniem jego pana, zadecydował za niego. Tragiczne wydarzenia miały swoje konsekwencje i Jan został skazany na niepewny los. Postanowiono go sprzedać albo uśpić. Jan z przyjaciela, stał się wrogiem, niebezpiecznym balastem, którego trzeba się szybko pozbyć. I tak, gdyby nie kowal opiekujący się wielbłądem, pewnie nikt o Janku by już nie usłyszał.

Stowarzyszenie Benek postanowiło pomóc zwierzakowi i dało mu szansę na ratunek. Jan umknął śmierci. Postanowiono go wykupić. Jednak i to nie było łatwe. Początkowa niska cena wykupu urosła do niebotycznej kwoty. Dzięki naszym działaniom Jan znalazł Darczyńcę, który zdecydował się mu pomóc. Który zdecydował się go uratować i dać mu drugą szansę. I tak Jan trafił do Benkowa pięć lat temu. Z objawami grzybicy, z lękiem o swoją przyszłość i ze strachem w oczach. Bo nie wiedział, co go czeka. I tak trwa. Wdzięczny za podarowane życie.

Opieka nad Janem jest bardzo kosztowna. Jego miesięczne utrzymanie to ponad 1200 złotych. Jan to bardzo duże zwierzę, dlatego jego potrzeby również są ogromne. Aby utrzymać go przy zdrowiu potrzeba specjalistycznej karmy, siana z grubej trzciny,  suplementów, czy lizawek.

Czas spędzony u nas jest dla Jana szansą na bezpieczne życie. Jednak dziś potrzebuje on osobnego wybiegu, własnego domu, po prostu miejsca dla siebie. By mógł w pełni przystosować się do niecodziennych warunków. Jan potrzebuje również specjalistycznej opieki.

W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy u niego duże problemy z jedzeniem. Niezbędna jest więc interwencja weterynarza, który wykona odpowiednie badania, obejrzy zęby. Prosimy Cię o wsparcie dla Jana, króla pustyni. Prosimy o wsparcie dla wielbłąda, który mimo swoich doświadczeń wierzy, że istnieją jeszcze ludzie, którzy dostrzegą w nim dobro. I zechcą mu pomóc.

Dziś Jan kolejny raz zdany jest na łaskę ludzi o wielkich sercach, którzy nie przejdą obok niego obojętnie.

Prosimy, wesprzyj Jana. Pomóż zapewnić mu diagnostykę, leczenie i utrzymanie.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
3 zakończone zbiórki
Wsparło 79 osób
2 410 zł (17,85%)