Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, patrzę na te wszystkie konie, które jeszcze niedawno stały na krawędzi życia i śmierci – stare, schorowane, ślepe, odrzucone przez ludzi, dla których kiedyś pracowały. Dziś, dzięki Wam, są bezpieczne. To Wasze serca i Wasza dobroć sprawiają, że ten trudny czas udało się przetrwać.
Dzięki Waszemu wsparciu mają ciepły kąt, pełne żłoby i opiekę, której tak bardzo potrzebują.
Nie wiem, jak mam Wam dziękować… Za każdą złotówkę, każdy worek paszy, każdą cegiełkę dobra, którą dokładacie do ich codzienności. Nie byłoby tego wszystkiego bez Was.
Dziękuję, że jesteście. Dziękuję, że nie przeszliście obojętnie, że podarowaliście im nie tylko pomoc, ale i nadzieję. To dzięki Wam ten świat jest lepszym miejscem – miejscem, w którym stare, zapomniane konie mogą jeszcze doświadczyć dobra.
Monika
Moi Kochani...
Piszą do Was konie, których głosy milkną dziś w świecie pełnym hałasu. Stare, ślepe, naznaczone trudnym losem – uratowane przed rzeźnią, gdzie miały zakończyć swoje życie w milczeniu. Udało nam się ocalić je od śmierci, ale to nie koniec ich drogi. To dopiero początek. Bo one wciąż tutaj są, z nami i wymagają opieki i wsparcia.
Te konie nie mają szans na adopcję. Ich wiek i stan zdrowia sprawiają, że pozostaną z nami do końca swoich dni. Każdy z nich ma swoją historię – pełną bólu, wyczerpania i zaniedbania. Teraz mają bezpieczne miejsce, ale potrzebują Waszej pomocy, aby mogły cieszyć się spokojnym życiem, które nigdy wcześniej nie było im dane.
Codzienna opieka nad nimi to ogromne wyzwanie. Pod opieką fundacji znajduje się ponad 100 schorowanych koni, które nie mają żadnej szansy na adopcje. Te konie każdego dnia wymagają karmienia, opieki, suplementów oraz schronienia. Konie, które mają szansę na dom, są oddawane to bezpłatnej adopcji, a w ośrodku zostają jedynie te, którymi się nikt nie interesuje i nigdy ich nikt nie zechce i dodatkowo wymagają specjalistycznej opieki i leczenia.
Potrzebujemy wsparcia, by zapewnić im:
Paszę i suplementy, które wzmacniają ich wyniszczone organizmy,
Opiekę weterynaryjną i regularne wizyty kowala,
Bezpieczne schronienie, gdzie będą mogły spędzić swoje dni w spokoju i przetrwać zimę w dobrych warunkach,
Każda, nawet najmniejsza pomoc, daje tym koniom szansę na godne życie. Wasze wsparcie to ciepły koc na zimową noc, pełen żłób i troskliwe ręce, które niosą ulgę, tym, o których świat już dawno miał zapomnieć.
Pomóżcie mi pokazać im, że życie może być piękne – nawet wtedy, gdy oczy nie widzą, a nogi są słabe. Każda złotówka, każda paczka paszy, każde udostępnienie tego apelu to krok w stronę lepszego jutra dla nich.
Proszę Was pokornie, stańcie się częścią ich drugiej szansy na życie.
Z wyrazami wdzięczności,
Monika




































Chętnie odpowiem na pytania:
Adopcje - 666 220 540
Ogólne - 570 666 540
fundacja@konikimoniki.org.pl
Dziękuję za pomoc.
Zobacz więcej na www.konikimoniki.org.pl
Ładuję...