Rottki uratowane i ocalone. Teraz potrzebują Twojego wsparcia

Wsparło 12 osób
1 056 zł (6,09%)
Brakuje jeszcze 16 270 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 29 Stycznia 2019

Zakończenie: 31 Sierpnia 2019

Od 2006 roku nieprzerwanie do dzisiaj ratujemy bezdomne i potrzebujące rottweilery. Ich smutna, czasem okrutna rzeczywistość zmusza, by zabrać je do domów tymczasowych lub hoteli. Często od tego, czy się nimi zajmiemy, zależy ich życie, ich dalszy los, który zmieniamy, by stworzyć im warunki do lepszego, szczęśliwego życia.

Wiele psów ratowaliśmy z pomocą Marty, która była najpierw pracownicą w fundacji, potem wolontariuszką, a w 2012 roku założyła hotel dla psów. Pomorska Fundacja Rottka umieszczała tam potrzebujące pomocy rottweilery, większość w ramach płatnych usług hotelowych, niektóre w ramach domu tymczasowego.


Przedsięwzięcie znane Wam było pod nazwą Dom SieRottka i przebywało w nim rotacyjnie nawet 10 psów, które były adoptowane, a na ich miejsce przyjmowaliśmy kolejne.


Mogliśmy pomagać tak wielu psom dzięki temu, że Marta zgadzała się na płatności z wydłużonym terminem. Fundacja nie byłaby w stanie umieszczać tak wielu psów w płatnym hotelu. W miarę możliwości i wpływów regulowaliśmy w części należności, ale napływ psów wydawał się nie kończyć, rosły też zobowiązania względem hotelu.


Postanowiliśmy rozliczyć nasze przedsięwzięcie, skalkulować zadłużenie,  przystąpić do spłaty i nie powiększać tego długu.


Na koniec roku 2018, po 7 latach współpracy rozliczyliśmy nasze zobowiązania, a Dom Sierottka w dotychczasowej formie przestał funkcjonować. Nadal znajdują się u Marty dwa psy fundacji, na zasadach bezpłatnego domu tymczasowego.


Przez siedem lat umieściliśmy w hotelu dziesiątki psów, niektóre przez wiele miesięcy, rekordziści ponad dwa lata, zanim zostały adoptowane lub odeszły w wyniku chorób czy wieku.

Przełożyło się to na dług, który nadal pozostaje do spłacenia i nie pozwala nam spokojnie spać.

Jak wyżej wspomnieliśmy, ogromna kwota już została zapłacona, wpłaciliśmy z należności 160 861,84 zł (sto sześćdziesiąt tysięcy osiemset sześćdziesiąt jeden złotych 84/100).

Bardzo się cieszymy, że w 2018 roku udało nam się przeznaczyć na spłatę tego zadłużenia znaczną część zebranego podatku 1%, aż 17 336 zł. Mając także inne zobowiązania, była to dla fundacji ogromna kwota.

Mimo starań, nadal pozostaje nam do spłaty 16 345,60 zł (szesnaście tysięcy trzysta czterdzieści pięć złotych 60/100).


To już mniej niż 10% z całej kwoty, ale jest nam bardzo trudno ją spłacić. Skrótowo przedstawiamy przebieg naszych rozliczeń:

Dług blokuje nasze działania i zmniejsza szanse na ratowanie większej ilości psów. To ogromne obciążenie finansowe i psychiczne, by działać dla psów lepiej i wydajniej.

Długo myśleliśmy co zrobić, ale jedynym wyjściem jest prosić Was o pomoc w spłacie zadłużenia.

Wiele z uratowanych psów zaznaje radości i szczęścia w nowych domach, część biega za Tęczowym Mostem, a jak tu zbierać na psy, których już nie ma? Nie mogliśmy odmawiać psom w potrzebie nawet wtedy, gdy nas na to nie było stać… Bardzo często cena tego długu, to cena psiego życia. Nie umieliśmy i nie chcieliśmy wybierać.

Tych psów już nie ma pod naszą opieką, ale zostawiają po sobie realny ślad w postaci długu.

Wiele razy udowodniliście, że można na Was liczyć w najtrudniejszych sprawach. Mamy ogromną nadzieję, że tak będzie i tym razem. Kwota zbiórki 17326,34 zł stanowi całość zadłużenia oraz koszty prowadzenia zbiórki.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
4 aktualne zbiórki
15 zakończonych zbiórek
Wsparło 12 osób
1 056 zł (6,09%)
Brakuje jeszcze 16 270 zł
Wesprzyj