Dobre serce to za mało, by ratować bezdomne zwierzęta. Jak nigdy potrzebujemy Waszego wsparcia, Waszej pomocy. Waszych wielkich serc! Pomożecie?

Wsparło 176 osób
4 881,29 zł (8,87%)
Brakuje jeszcze 50 118,71 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 7 Grudnia 2025

Zakończenie: 31 Stycznia 2026

Godzina: 23:59

Zima to czas, kiedy cierpienie staje się głośniejsze. Kiedy chłód odbiera siły, a samotność zabija szybciej niż mróz. Można odwrócić wzrok… Albo stanąć obok tych, którzy nie mają nikogo. My wybieramy to drugie. I znów – z ogromną nadzieją – prosimy Was o pomoc.

Za każdą fotografią, którą widzicie, kryje się życie, a nie tylko „pies do adopcji”. Życie, które kiedyś zostało odrzucone. Życie, o które dziś walczymy każdego dnia: w gabinetach weterynaryjnych, w samochodach pełnych transporterów, w nocnych rozmowach, w decyzjach podejmowanych ze ściśniętym gardłem.

To codzienność, która nie przestaje boleć. I codzienność, którą udźwigamy tylko dzięki Wam.

Nie pokazujemy drastycznych zdjęć, by kogoś poruszyć. Nie krzyczymy nagłówkami o tragediach. Nasza praca jest „zwyczajna”… ale za tą zwyczajnością kryje się ciężar, którego nie da się pokazać na jednym zdjęciu.

To matka ze szczeniakami, tak wyniszczona, że wychodziły robaki.
To dwa dzikie psy, które całe życie słyszały tylko własny strach.
To siedmioletnia suczka, która całe ciało ma zapisane bliznami.
To kolejna – z ranami nie tylko na skórze, ale i w psychice.
To niewidomy Jurek.
To Megi, która po operacji kręgosłupa uczy się każdego kroku od nowa, dzielnie znosząc rehabilitację i akupunkturę.

Każdy z nich ma swoje imię. Każdy z nich ma swoje „kiedyś”, które staramy się uleczyć. Każdy z nich ma przyszłość — tylko dzięki Wam.

Nasza codzienność to rachunki, które nie czekają: profilaktyka, szczepienia, leki, specjalistyczne karmy, diagnostyka. To praca, której nie widać. To troska, której nie da się wystawić na aukcję. To miłość, która kosztuje – czas, pieniądze, życie prywatne.

Fundację RAP tworzą trzy osoby. Trzy. Po pracy prowadzą bazarki, finansują kampanie z własnych pieniędzy, uczą młodzież empatii. A pod opieką mamy 20 psów – każdy z własną historią, każdy z własnym bólem, każdy z własną nadzieją.

Rok 2025 był najtrudniejszym w naszej historii. Byliśmy zmęczeni. Byliśmy przytłoczeni.
Ale nigdy nie przestaliśmy ratować — bo kiedy patrzymy w oczy psa, który błaga o pomoc, nie potrafimy powiedzieć „nie”.

Dlatego dziś prosimy Was… a może bardziej niż prosimy — błagamy: Nie zostawiajcie naszych podopiecznych samych. Każda darowizna, nawet najmniejsza, to coś więcej niż pomoc. To ciepło zamiast mrozu. To życie zamiast zapomnienia. To Wasza obecność tam, gdzie wcześniej była tylko pustka.

Dziękujemy, że jesteście. Dziękujemy, że ratujecie z nami.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
30 zakończonych zbiórek