Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


Na jednej z posesji rozgrywało się ciche piekło. Pies po potrąceniu leżał i dogorywał. Nie w lesie, albo rowie TYLKO NA SWOIM PODWÓRKU ‼️ W miejscu, gdzie powinien znaleźć POMOC.
Cierpiał tak bardzo, że trudno to opisać słowami. Wieloodłamowe złamanie łapy, potworny ból przy każdym, nawet najmniejszym ruchu. Każdy oddech był wysiłkiem, a każda próba podniesienia się kończyła się kolejną falą cierpienia. Oczywiście, że nikt nie zamierzał nic z tym zrobić. Nie potrafimy zrozumieć, jak można patrzeć na taką krzywdę i odwrócić wzrok.
Kiedy dostaliśmy informację, nie było chwili wahania. Ten pies nie mógł tam zostać ani minuty dłużej. Jak najszybciej trafił pod opiekę lekarzy i jest już zabezpieczony przeciwbólowo. Przed nim diagnostyka, operacja i długa droga do powrotu do sprawności. To będą ogromne koszty…Błagamy Was o pomoc - o wsparcie finansowe na operację i leczenie i udostępnienia. Nie cofniemy tego, co przeżył, ale razem możemy sprawić, że od dziś jego życie zacznie wyglądać inaczej. Prosimy, pomóżcie nam o niego zawalczyć.
I to nie koniec, na tym samym podwórku...
Sunia, która powinna być kochana i zadbana, jest zagłodzona. A tak dokładniej to wychudzona do granic możliwości. Ma około 6 lat, chociaż „właścicielka” twierdzi, że ma dwadzieścia. Obok niej była jeszcze druga sunia, w podobnym stanie. Podobno jedna z nich jest matką drugiej. Czy tak powinien wyglądać pies? Czy tak powinno zwierzę, które oddało człowiekowi całe swoje zaufanie? To prawdziwy dramat, którego nikt nie powinien oglądać.
Nie mogliśmy odwrócić wzroku. Sunie trafiły pod naszą opiekę. Razem z psiakiem ze złamaną łapką. Teraz, najpierw pierwszeństwo ma stabilizacja ich stanu, potem diagnostyka i leczenie, które pozwoli im odzyskać siły i godność. Każdy dzień jest dla nich szansą na powrót do normalnego życia, którego nigdy nie miały.
Błagamy o Wasze wsparcie. Każda złotówka pomaga zapewnić im jedzenie, wizyty u lekarzy weterynarii, leki i rehabilitację. Pomóżcie nam dać im to, na co zasługują - bezpieczny kąt, ciepło, a później człowieka, który będzie je kochał.
Ładuję...