Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kolejna bieda.......
Starszy piesek znaleziony w rowie w Tarnobrzegu.
Wyrzucony przez człowieka bo stary, bo chory...., z ogromną gnijącą raną na łapce. Cierpiący, głodny
Puszek, bo tak go nazwaliśmy jest już bezpieczny. Jest pod opieką weterynarza, jego łapka wymaga stałego czyszczenia i zmieniania opatrunków .
To dla takch piesków jak Puszek pragniemy stworzyć bezpieczny azyl, w którym poczują się jak w prawdziwym domu. Dlatego pragniemy zakupić kolejny domek, w którym pieski mają przybliżone warunki do domowych. Tutaj nie chowają się w najgłębszą część budy i mają stały kontakt z człowiekiem. Komfort życia naszych psiaków, zwłaszcza tych starszych i chorych jest dla nas priorytetem.
Tym, którzy już wsparli naszą zbiórkę, z całego serca dziękujemy.
Pozostałych bardzo prosimy o wsparcie i pomoc.
Dziękujemy, że jesteście!!


Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy nie przeszli obojętnie, aby wesprzeć nasze działania.
To dzięki Państwu powoli spełniają się nasze marzenia, którymi jest poprawa warunków życia psiaków zamieszkujących nasze schronisko. Dziękujemy za każdą wpłatę, każda ma dla nas ogromne znaczenie. Nasza zbiórka wciąż trwa, tych którzy doceniają nasze działania prosimy o pomoc.

Będziemy ogromnie wdzięczni. Tymczasem wciąż działamy. Pomagamy, ratujemy, leczymy. Wczoraj otrzymaliśmy zgłoszenie o starszym psie leżącym przy drodze. Niezwłocznie pojechaliśmy, aby pomóc...
Morgan, bo tak go nazwaliśmy został wyrzucony przy ruchliwej drodze i prawdopodobnie potrącony przez samochód. Niesamowicie cierpiał, jak się okazało był bardzo poobijany i wystraszony.
Niezwłocznie udzieliliśmy psiakowi pomocy weterynaryjnej, został przebadany oraz zostało wykonane rtg. Teraz Morgan jest bezpieczny. Zamieszkał w kojcu, ponieważ domek psi jest już przepełniony.

Dlatego bardzo potrzebujemy kolejnego takiego domku... Zwierząt przybywa, zwłaszcza tych starszych - a my chcemy stworzyć im godne warunki do normalnego życia.
Pomóżcie spełnić marzenia psiaków... One też czują, kochają i pragną żyć godnie i bezpiecznie.
Kochani! Jesteśmy biednym i małym schroniskiem na Podkarpaciu, które codziennie mierzy się z trudnościami. Pomimo kłopotów zarówno finansowych, jak i codziennych, wciąż zachowujemy "Zimną krew"i chociaż nie raz opadamy z sił i jesteśmy bezsilni- wciąż się nie poddajemy.
Nasze schronisko rozbudowuje się wolnymi krokami. Staramy się wymieniać stare rozwalające się kojce, na nowe i wygodne dla psiaków. Z pomocą ludzi dobrych serc udało nam się również zakupić domek, w którym zamieszkały wylęknione i wycofane pieski. Z doświadczenia wiemy, że buda jest najgorszą opcją dla takich psów, stąd też powstał pomysł na domki.

Jeden już mamy i spełnia nasze oczekiwania. Psiaki nie kryją się po kątach, nie uciekają. Często przebywamy z nimi w domku, aby mogły przyzwyczajać się do człowieka i nabrać wiary, aby mogły uwierzyć, że nie każda ręka zadaje ból, że nie każdy człowiek jest taki zły.
Niestety w naszym schronisku znajduje się kilkanaście piesków, które kwalifikują się do zamieszkania w takim domku. Jednak nie jesteśmy w stanie umieścić wszystkie psiaki w istniejącym domku- to po prostu nierealne. Z doświadczenia wiemy, że nie każdy pies się ze sobą zgodzi. W domku dla wylęknionych piesków musi panować spokój i harmonia, aby psy, które w nim mieszkają nie czuły się zestresowane.
Mamy marzenie... Bardzo pragniemy, aby w naszym schronisku powstał kolejny taki domek. To by z pewnością zwiększyło szansę na "powrót do normalności" dla tych, które czekają w najgłębszej części budy.

Psy, które się otwierają na człowieka mają większe szanse na adopcje, kilka z takiego domku ma już swoje rodziny - zatem to się sprawdza. Jesteśmy po to, aby POMAGAĆ! Nasze zwierzęta są zadbane, a my wciąż dokładamy wszelkich starań, aby w schronisku czuły się jak w domu. Dlatego prosimy - POMÓŻCIE nam zrealizować marzenie... Pomóżcie zrealizować marzenie psiaków czekających na pomoc!
W Tarnobrzeskim Stowarzyszeniu Chrońmy Zwierzęta znajdują się również starsze psiaki, dla ktrych zimny kojec i buda to nie najlepsze rozwiązanie. Takie psiaki również mają szansę zamieszkać w warunkach zbliżonych do domowych. Domek jest wyposażony w łóżka, materace i ogrzewanie.

Znajdują się również pieski po wypadkach. Kminek został znaleziony na poboczu drogi, w największe mrozy. Miał stare złamanie, a jego łapka była owinięta w brudne szmaty. Od swojego właściciela nie otrzymał opieki weterynaryjnej, za to otrzymał "bruk". Został wyrzucony, bo po co miał płacić za leczenie psa. Kminek waży niecałe 4 kg, ma ok. 8-9 lat i na starość został bezdomnym psem.
To dla takich skrzywdzonych istnień - My staramy się o zapewnienie najlepszych warunków. Dla takich psów schronisko jest "domem"- i tutaj mają się czuć dobrze i komfortowo. Oczywiście schronisko nigdy nie zastąpi prawdziwego domu, ale przynajmniej w małym stopniu psiaki mają możliwość poczuć się "lepiej" mieszkając w takim domku.
Gucci trafił do nas ze starym złamaniem. Jest już po operacji i powoli dochodzi do pełni zdrowia. Mieszkanie w domku jest dla niego komfortem. Tutaj czuje się dobrze, ma człowieka przy boku i wkrótce będziemy szukać dla Gucciego "prawdziwej" i najlepszej rodziny.

Jasiu jest starszym, niewidomym seniorem. Całe życie służył człowiekowi, a kiedy oślepł i przestał być potrzebny, został wyrzucony jak śmieć.
Ze względu, iż Jasiu jest starszym pieskiem został ulokowany w domku. Tutaj ma przestrzeń i nie obija się o kraty kojca. Mamy nadzieję, że pomimo swojej ślepoty ktoś wkrótce podaruje mu stały i kochający domek.



Pomóżcie, aby mógł powstać kolejny taki domek w naszym schronisku. Sami nie damy rady- to nierealne. Często brakuje nam na podstawowe opłaty na zakup karmy czy opłacenie faktur weterynaryjnych.
Już nie raz udowodniliście nam, że razem możemy zdziałać wiele... Zatem do dzieła! Będziemy wdzięczni za każdą pomoc.
Ładuję...