Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, bardzo często proszę Was o pomoc dla kolejnych koni i osiołków stojących u handlarzy. Walczymy wtedy z czasem, próbujemy zatrzymać transport i podarować im drugą szansę. Dziś chciałabym poprosić Was o pomoc dla tych, którzy już są bezpieczni. Dla naszych końskich emerytów.
Każdego dnia patrzę na nie i wiem, że były wartością tylko wtedy, kiedy mogły pracować dla człowieka. Jedne woziły dzieci, inne ciężko pracowały w gospodarstwach, jeszcze inne rodziły źrebięta przez całe swoje życie. Kiedy zachorowały, zestarzały się albo przestały przynosić zysk, bardzo często zostały po prostu skreślone.


Dziś są tutaj. W miejscu, które jest ich domem już na zawsze. Nie szukam im adopcji. Nie szukam nowych właścicieli. Obiecałam im, że już nigdy nie będą musiały bać się człowieka i że zostaną ze mną do końca swoich dni.
Ale ta obietnica każdego dnia kosztuje bardzo wiele.
Przy tak dużej liczbie zwierząt właściwie nie ma dnia, żeby nic się nie wydarzyło. Codziennie ktoś potrzebuje pomocy. Regularnie odwiedza nas lekarz weterynarii. Jedne konie wymagają leczenia, inne badań, kolejne dostają leki lub suplementy. Bardzo często trzeba reagować natychmiast, bo zwierzęta nie potrafią powiedzieć, że coś je boli.

❤️ Każda wpłata pomaga zapewnić:
🌾 codzienne wyżywienie
🩺 leczenie i opiekę weterynaryjną
🔨 wizyty kowala i końskiego dentysty
🐴 bezpieczny dom dla tych, którzy zostaną z nami już na zawsze
Regularnie przyjeżdża również kowal, bo każde kopyta wymagają pielęgnacji. Odwiedza nas koński dentysta, czasami potrzebne są dodatkowe konsultacje specjalistyczne. Do tego dochodzi siano, pasze, ściółka i wszystko to, co jest niezbędne, aby niemal setka naszych podopiecznych mogła po prostu godnie żyć.

Przy takiej liczbie zwierząt koszty są naprawdę ogromne. Nie ukrywam, że coraz częściej zastanawiam się, skąd wziąć środki na kolejne faktury. Moje możliwości są niestety bardzo ograniczone. Czasami mam wrażenie, że robię wszystko, co tylko mogę, a i tak ciągle jest za mało.
Mimo to każdego dnia, kiedy wychodzę rano na pastwisko i widzę nasze staruszki spokojnie jedzące siano, osiołki wygrzewające się na słońcu czy konie odpoczywające bez strachu, wiem, że było warto o nie walczyć. One już niczego od życia nie oczekują.

Nie marzą o nowych domach, zawodach czy długich podróżach. Chcą tylko spokojnie zjeść śniadanie, wygrzać się na słońcu, przejść się po pastwisku i zasnąć wieczorem z pełnym brzuszkiem, wiedząc, że nikt już nigdy nie zabierze ich do ciężarówki.
I właśnie o to chciałabym dziś Was poprosić. O symboliczny grosik dla naszych końskich emerytów. Każda wpłata pomaga opłacić wizyty weterynarza, kowala, dentysty, kupić leki, suplementy, siano i paszę. Każda złotówka sprawia, że mogę dotrzymać obietnicy złożonej tym zwierzętom – że już nigdy nie zostaną same i że do końca swoich dni będą otoczone opieką.

To właśnie dzięki Wam możemy ratować kolejne zwierzęta, bo ktoś wcześniej pomógł tym, które już są z nami. Gdyby nie Wasze wsparcie, nie byłabym w stanie powiedzieć kolejnemu koniowi czy osiołkowi: „chodź, od dziś jesteś bezpieczny.”
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, każde udostępnienie i każdą dobrą myśl. Dziękuję, że od tylu lat jesteście częścią tej niezwykłej rodziny i razem ze mną zmieniacie świat tych najbardziej zapomnianych zwierząt. To dzięki Wam ich życie naprawdę ma szczęśliwe zakończenie.
Dziękuję.
Monika
Metamorfoza Tosi


Metamorfoza Jasi
Metamorfoza Lesia


Kochani, zobaczcie, co udało nam się dokonać w ostatnich dniach.
Zapraszam Was do obejrzenia filmu z udziałem Maleńkiej sierotki. Zobaczycie na nim naszą małą wojowniczkę już na miejscu. ❤️
Poznajcie również uratowanego kilka dni temu Śnieżka:
Jest z nami również uratowana dzięki Waszej pomocy Karolinka:
Zobacz więcej historii naszych podopiecznych:
Historia Lesia
Historia Tofika
Historia Malinki
Historia Ptysia
Historia Calineczki
Historia Muszki
Historia Niny
Historia Lucynki
Historia Atlasa
Historia Zuzi
Historia Elinki
Historia Misia
Historia Kalinki
Nasi podopieczni:




















Chętnie odpowiem na pytania:
Adopcje - 666 220 540
Ogólne - 570 666 540
fundacja@konikimoniki.org.pl
Dziękuję za pomoc.
Zobacz więcej na www.konikimoniki.org.pl
Ładuję...