Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Dropsik to dziczek, który od kilku lat jest dokarmiany. Ostatnio karmicielka zauważyła, że ma opuchnięty pyszczek i jak otwiera pyszczek to strasznie z niego śmierdzi. Podjęto próbę złapania kota.

Dropsik niestety omijał klatkę, zapewne pamiętał jak byl łapany na kastrację i klilka razy na leczenie. Udało się go jednak przechytrzyć i kot został złapany.
W trybie pilnym został odwieziony do przychodni. Jak się okazało w jamie ustnej znajdowała się znaczna ilość ropy i śliny, ogromny kamień nazębny oraz kot miał odsłonięte korzenie.

Podjęto decyzję o całkowitej ekstrakcji, pobrano krew do badania.


Czy pomożecie nam opłacić ten zabieg?
Ładuję...