To jest ostatni dom, jaki mają...

Wsparło 30 osób
1 800 zł (18%)
Brakuje jeszcze 8 200 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 26 Stycznia 2026

Zakończenie: 1 Czerwca 2027

Godzina: 23:59

Dom Tymczasowy z Pazurem od 10 lat przyjmuje tych, których świat już skreślił.
Koty z ulicy – chore, stare, złamane przez życie. Takie, które umierały w ciszy, niezauważone.

Dziś w tym domu jest około 40 kotów. Połowa z nich to hospicjum. Pozostałe? Zbyt dzikie, zbyt długo żyły w strachu, by ktokolwiek je chciał. Gdyby nie ten dom – już by nie żyły.
Ulica nie daje drugich szans. Starość i choroba oznaczają tam jedno.
Tutaj dostają ciepło, leki, opiekę. Dostają godność, ale cena tej godności jest strasznie wysoka. Każdego miesiąca faktura z lecznicy jest czterocyfrowa.
Leki, badania, zabiegi, specjalistyczna karma. A pieniędzy nie ma. Zbiórki stoją. Długi rosną.
Koty chorują. Sytuacja w Domu Tymczasowym z Pazurem jest dramatyczna. To nie jest zbiórka „na zapas”. To jest zbiórka, żeby one mogły dalej żyć. Żeby nie trzeba było wybierać: który dostanie leki, a który nie. Żeby ten dom – ich jedyna bezpieczna przystań – nie przestał istnieć.
Oto kilku mieszkańców i ich historie w wielkim skrócie: 
Dzikusek JASIU- ozdrowieniec FIP od dwóch lat

RICHI - leczenie FIP obecnie

BĄBEL  - bliżej nieokreślona choroba serca (prawdopodobnie jakaś krdiomiopatia) - najprawdopodobniej w wynikun powikłań po infekcji.

LISEK - kot fiv+ lat 15 z naroślą w krtani (problemy oddechowe od czasu do czasu) oraz przewlekłym stanem zapalnym w jamie ustnej powodującym kłopoty z przełykaniem. Zwichniętą soczewką. Zabrany do domu zimą 2024/25

HIENA - zabrana z osiedla z 6 jej dzieci. Na osiedlu wspólnota nie wyrażała zgody na postawienie budek. Hiena od lat mieszkała pod chmurką. Jej dzieci nigdy nie przeżywały zimy. Od kilku lat mieszkańcy nie pozwalali na kastrację kotki, utrudniali je odłowienie. Hiena została w domu. Obecnie choruje na przewlekłą niewydolność nerek w stopniu bardzo zaawansowanym, Zostało wedug prognozy lekarzy zostało jej kilka miesięcy życia.

NALA - matka Bąbla staruszka już demencją

KOLA - zabrana z ulicy jako totalny dzikus. Skrajnie wychudzona, potem w lecznicy okazało się wielkie zapalenie trzustki, wątroby , ogromna żółtaczka. Podejrzewano, że kotka była gdzieś długo zamknięta bez dostępu do jedzenia , stąd taki jej stan. Długo dochodziła do zdrowia w domu tymczasowym - prawie rok - i tak została. 

FANTA - jako trzymiesięczna kotka znaleziona na wsi z połamaną miednicą i kością udową. Po zabiegu dochodziła do siebie dość długo w domu tymczasowym a w niedługim czasie okazała się wielotorbielowatość nerek.

BZYK - kocurek zabrany spod centrum Handlowego, gdzie swoją miejscówkę miało dość dużo kotów. Kot kulał. Okazało się że ma źle zrośnięte złamanie główki kości udowej. Ma bardzo zniekształconą nogę. Jak większość kotów stamtąd jest fiv+ . Nie powrócił do siebie, został w DT ze względu na niepełnosprawność. Ostatnio przez nieokreślone zapalenie błony naczyniowej stracił jedno oko. 


PING - dzikusek z bliżej nieokreślonymi epizodami epileptycznymi

SZARUŚ - fiv + oswojony kocurek zabrany spod firmy, która przestała w końcu istnieć, bardzo przyjazny , nigdy nikt nie zadzwonił z propozycją jego adopcji.

FRANULEC- kot z IBD i astmą, nigdy nie przywykł do kontaktów z człowiekiem

SPARROW - kot z przewlekłym, nieuleczalnym katarem. W wyniku przeprowadzonych badań okazało się, że oko którego nie poziada stracił prawdopodobnie w wyniku urazu. W wyniku tego urazu nie ma struktur w zatokach co powoduje, że nie ma bariery chroniącej przed zalęganiem się patogenów.

SONIA I BORYS - LAT 9 ,niedawno powrócili z adopcji po 9 latach, wychudzeni z zanikami mięśni, Sonia z wielkim zapeleniem w jamie ustnej i ogromnymi problemami stomatologicznymi. Obecnie ich stan zdrowia bardzo się poprawił

LILEK - kocurek fiv+ zabrany z cenrum handlowego - w złym stanie, wycienczony, po tygodniu udar, który pozostawił lekką niepełnosprawność ruchową, IBD

KATE - kotka z wyciętymi listwami mlecznymi - nowotwór listwy mlecznej

BIAŁAS  -dzikusek z plazmocytarnym zapaleniem jamy ustnej , które nagle się wycofało 2 lata temu.

KIKO - maltreowana jak się później okazało kotka, która 2 razy prawie umarła, Przejmowałam ją drżącą z objawami neurologicznymi, niedowidzącą  - ślepota z urazów, z niemeirzalnymi prawie parametrami nekowymi i wątrobowymi (pourazowo) bała się brania na ręce cała drżala i sikała pod siebie. Po kilku miesiącach w DT sama przychodzi do człowieka. czasami mruczy i ugniata chwilkę. Znosi dotyk i noszenie na rękach. Pozostały tylko do naprawy rzepki kolanowe - znoszczone pourazowo, które czasami wypadają powodując ból u Kiko.


i inne

Prosimy o wsparcie. Bez tej pomocy nie ma już alternatywy. Nie ma planu B. Jest tylko ten dom – i Wy, ludzie, którzy zdecydują, czy pozwolą mu dalej ratować życie. To moment, w którym Wasza decyzja waży więcej niż cokolwiek innego.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
34 aktualne zbiórki
549 zakończonych zbiórek