Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Cierpienia zwierząt wcale nie ubywa. Mamy wrażenie, że wręcz odwrotnie. Mamy obecnie największą w historii liczbę podopiecznych, a każdy z nich to osobna historia okrucieństwa człowieka wobec psa.
Większość naszych podopiecznych zostanie z nami na zawsze. Nie jest to nasze widzimisię, a jedyna słuszna droga do tego, by te psy mogły w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa przeżyć resztę życia.

By mogły żyć, wciąż potrzebujemy Waszego wsparcia. To dzięki Wam udało nam się pomóc setkom psów przez innych porzuconych i wykluczonych. Prosimy, bądźcie z nami także teraz i dorzućcie parę groszy do tej zbiórki. Dzięki Wam dobro może się dziać!
Misja i zasady panujące w Duchu nie zmieniły się. Niestety odeszło od nas kilka psów. Przy tej ilości zwierząt prawie codziennie jeździmy do klinik.

Udało się znaleźć nowe domy dla łatwiejszych psów. Niestety ciągle przychodzą nowe, dla których jesteśmy ostatnią szansą. Cały czas pracujemy na pełnych obrotach. Czasami obroty przyspieszają, że aż trudno nadążyć, ale działamy.

Nadzieja umiera ostatnia, a Duch nie umiera, bo tak się nie robi psom. "Duch Leona" to ostatnia szansa na życie dla najbardziej skrzywdzonych dużych psów. To tutaj trafiają te, które wyrosły z małej pluszowej kuleczki na wielkie, agresywne bydle. Jak np. Czejen, Brabus czy Pol.




Duch jest zwodzonym mostem pomiędzy domem, który skazuje na śmierć a zastrzykiem kończącym życie. To tutaj dostają szansę, żeby pokazać swoją prawdziwą naturę i żyć w zgodzie z innymi zwierzętami i ludźmi. Tu ich prawdziwe potrzeby zostają zaspokojone i kończy się agresja.

Duch jest też przystanią dla starych i chorych dużych psów, których leczenie wymaga ogromnych nakładów, a opieka nad nimi odpowiednich warunków. Tu dostają ciszę, spokój, przestrzeń i najlepszą opiekę. Tu pomimo swoich gabarytów dożywają w dobrej formie bardzo sędziwego wieku 15, 16, 17 lat czy tak jak Gutek w wieku 20 lat zażywają jeszcze kąpieli i śmieją się w twarz wszystkim, którzy nazywają ich starcami.

To w Duchu z szacunku do psów nie pokazujemy ich ostatniego tchnienia, tylko po to, żeby wzbudzić większe zainteresowanie. Kiedy jest źle, nie robimy zdjęć, nie filmujemy - jesteśmy z nimi. Służymy opieką, pomocą i wszystkim, czego potrzebują.
U nas dostają ciepły dom, wygodne materace, wysokiej jakości naturalne jedzenie i ludzi, którzy opiekują się nimi przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu.

Skrzywdzonych wielkopsów przybywa w zastraszającym tempie, dlatego musimy prosić Was o wyjątkową mobilizację. Startujemy, Przyjaciele, w wyścigu o życie ponad 100 wielkich psów z Fundacji "Duch Leona".

Dziękujemy za Wasze serca, zrozumienie i prawdziwy szacunek dla zwierząt <3
Ładuję...