Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Joni trafił do Ducha w 2017 r., po wielu latach w schronisku. Potem przez chwilę miał dobry dom, ale nagle znowu stracił wszystko. Jego opiekun niespodziewanie zmarł, a opiekunkę pochłonęła rozpacz. Tak bardzo, że musiał wrócić do fundacji. Pomóżcie nam sprawić, by rozpacz nie dopadła i jego.

Joni to dobry pies. Asertywny, zrównoważony i wyrozumiały, szczególnie dla ludzi. Byłby jeszcze bardziej, gdyby poczuł, że ludzie rozumieją i jego.

Dziś Joni to starszy pan. Zapewniamy mu wszystko, czego potrzebuje - spokój, spacery, diagnostykę, profilaktykę zdrowia, w razie potrzeby leczenie. Będziemy wdzięczni, jeśli pomożecie nam spełniać jego potrzeby. By Joni mógł żyć w zdrowiu i spokoju ducha.

Z ogromną wdzięcznością - Joni i Duch Leona.
Ładuję...