Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Jeszcze kilka dni temu baliśmy się, czy on w ogóle z tego wyjdzie.
Połamana szczęka.
Krwiak w głowie.
Szpital, rurka do karmienia i ta ogromna niepewność czy nie będzie wstrząsu.
To były bardzo trudne dni.
Dziś Duduś spróbował jedzenia sam.
Powoli. Ostrożnie. Małymi kęsami.
Ale sam. Zaczął też samodzielnie się podnosić i robić pierwsze kroki.
Chcemy podziękować ogromnie za pomoc‼️❤️‼️
Zbiórka na leczenie Dudusia została zebrana w całości.
Każdej osobie, która pomogła Dudusiowi — dziękujemy❤️❤️❤️
Przed Dudusiem jeszcze leczenie i kolejne dni walki.
Ale dziś możemy powiedzieć jedno — zdążyliśmy.
Fundacja Znajdki
Na prośbę policji pojechaliśmy po psinę potrąconego przez samochód. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, serce pękło nam na pół…

Ten malutki jamnikowaty piesek. Ok roczny chłopaczek resztkami sił doczołgał się do czyjejś posesji. Tam w bólu próbował się ukryć.
Ślad krwi z asfaltu poprowadził nas do komórki.
Kierowca, który go potrącił… nie zatrzymał się. Wlasciciel, jeśli jest - nie dopilnował. A teraz zwierzę ponosi tego konsekwencje. Dostał od nas roboczo na imię Duduś.

Jego stan jest bardzo ciężki.
Uderzenie musiało być potężne – prawdopodobnie poszło w głowę.
Badania wykazały:
💔 połamaną żuchwę
💔 uszkodzoną szczękę
💔 połamane zęby
💔krwiak w głowie, zostało potwierdzone badaniem tomografem.


Duduś bardzo cierpi, ale walczy. Został natychmiast zabrany przez Fundację Znajdki do szpitala, gdzie lekarze rozpoczęli walkę o jego życie. Jest na silnych lekach przeciwbólowych. Podłączony do kroplówki.
Przed nim bardzo trudne leczenie i operacja składania całej żuchwy.


Błagamy Was o pomoc w ratowaniu Dudusia. Każda złotówka to dla niego szansa na życie bez bólu.
Fundacja Znajdki – składamy ich życie na nowo.
Ładuję...