Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.


DOSTALIŚMY BŁAGALNĄ PROŚBĘ O POMOC DLA TEGO MALEŃSTWA.
To dwumiesięczny szczeniak w typie pinczera. Będzie malutki, a już teraz jego życie wygląda zupełnie inaczej niż powinno wyglądać życie takiego dzieciaka. Maluszek nie chodzi, ciągnie za sobą tylne łapki. Dostaliśmy prośbę, żeby go przyjąć i dać mu szansę, ale musimy być z Wami uczciwi. W tej chwili mamy ogrom niezamkniętych zbiórek psów z problemami neurologicznymi i złamanymi kręgosłupami, które już są pod naszą opieką. Nadal mamy ogromne zobowiązania i dlatego nie możemy po prostu się zgodzić, nie wiedząc, z czego opłacimy jego diagnostykę i leczenie.
Normalnie musielibyśmy odmówić, ale jak odmówić dwumiesięcznemu dziecku? Przecież właśnie szczeniaki są jedną z naszych specjalizacji. Wiemy, jak szybko potrafią się rozwijać i jak ważna jest odpowiednia diagnostyka i rehabilitacja - bardzo wiele można czasami zrobić, jeśli pomoc przychodzi odpowiednio wcześnie. Dlatego tym razem wychodzimy z tym do Was. Może wspólnie zbierzemy pieniądze na jego diagnostykę, hospitalizację, leczenie i rehabilitację. Może okaże się, że ten maluszek ma przed sobą znacznie lepszą przyszłość, niż dzisiaj się wydaje.
Nie wiemy jeszcze, jaka jest dokładna przyczyna tego, że nie chodzi. Najpierw trzeba go zbadać i postawić diagnozę, a dopiero później będzie można powiedzieć, jakie są jego szanse i czego będzie potrzebował. Nie chcemy, żeby już na początku jego życia zabrakło mu szansy tylko dlatego, że my nie mamy obecnie wystarczających środków. Dlatego prosimy Was, jeśli możecie, pomóżcie nam spróbować go uratować.
Może 5 złotych, może 10, może udostępnienie? Jeśli się nie uda będziemy musieli zostać przy naszej decyzji i odmówić. Bardzo Was teraz potrzebujemy. Może wspólnie damy temu maleństwu szansę na życie, którego jeszcze nawet nie zdążył poznać.
Ładuję...