Potrzebna pomoc dla kocich działkowców

Big 0a502919 d507 4103 9fb5 9e4d7cb272d5
Wsparło 17 osób
203 zł (10,15%)
Brakuje jeszcze 1 797 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 08 Maja 2018

Zakończenie: 03 Lipca 2018

Tragedia. Inaczej nie da się nazwać tego na co musimy patrzeć i z czym musimy walczyć. Kiedy już wydaje się nam, że wszystko mamy pod kontrolą, gdzieś wychodzi nam na drogę kot, a za nim kolejny, a potem całe stado. Kolejne miejsce, kolejne koty, które potrzebują pomocy, kolejne historie, które potwierdzają, że ludzie nigdy nie przestaną być okrutni i nigdy nie przestaną krzywdzić.


Najpierw poznaliśmy koty. „Działkowce” przy ogródkach na Abisyni w Tczewie. Każdy gołym okiem może zauważyć, że są to stworzenia, które potrzebują pomocy. Oswojone koty, bez problemu podchodzą do człowieka, łaszą się, proszą o uwagę. Między nimi ciężarne kotki. Większość kotów potrzebująca interwencji weterynarza. Kichające i zasmarkane, z ogromnymi wyłysieniami oraz swędzącymi ranami. Ileż może cierpienia znieść tak małe ciałko?


Taki obraz zostaje w pamięci i trudno jest przestać myśleć, dlatego wolontariuszka Pomorskiego Kociego Domu Tymczasowego zaangażowała się, aby pomóc tym zwierzakom. Udało się odnaleźć Panią Anię, która sama opiekuje się Działkowcami i ledwo już sobie z tym radzi.

Dowiedzieliśmy się okropnych rzeczy - zarząd działek jest przeciwny temu, że koty tam mieszkają. Pani Ania jest zastraszana, wyzywana, kazano zlikwidować budki. Koty są podtruwane i zabijane - usłyszeliśmy, jak raz przychodząc na działkę kobieta zastała 3 koty powieszone na drzewie i obok kartkę z groźbami. Oczywiście policja umorzyła sprawę, przez brak dowodów… Koty są też notorycznie podrzucane.

Ostatnią ofiarą została piękna biała kotka, którą ktoś zapakował w worek na śmieci i porzucił przy furtce. Kotka, dodatkowo ciężarna już ledwo żyła. Nikt nawet nie zauważył wierzgającej się foli, w której był kot walczący o życie… Pani Ania załamuje ręce, nie radzi sobie z utrzymaniem tak ogromnej ilości kotów. W zimę potrafi przyjść 40 głodnych kotów. I wszystkie są na barkach jednej kobiety.


Dlatego prosimy o pomoc tym kotom aby odciążyć trochę Panią Anię.  To stado pochłonie masę pieniędzy, których nie mamy… Kotki trzeba natychmiast wysterylizować, chorym kotom podać leki. Bardzo prosimy o wsparcie w każdej postaci - finansowej i karmy. Pomoc tak ogromnemu stadu jest ponad nasze siły, ale nie potrafimy przejść obok nich obojętnie.


Będziemy wdzięczni! Bez Was nie mamy możliwości im pomóc. Razem możemy więcej!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
52 aktualne zbiórki
548 zakończonych zbiórek
Wsparło 17 osób
203 zł (10,15%)
Brakuje jeszcze 1 797 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość